poniedziałek, 12 stycznia 2026

JAK BUDOWAĆ SWÓJ OPTYMIZM I PRZESTAĆ NARZEKAĆ

Dziś temat  na życzenie.

Opiszę historię  Aliny. Pani Alina miała 52 lata i często powtarzała:

„Nie ma się z czego cieszyć, bo i tak coś się zaraz zawali”.

Gdy dostawała dobrą wiadomość – martwiła się, jak długo potrwa. Uważała, że nie zasługiwała na awans w pracy czy też na kochającego partnera...nie mogła zrozumieć, że jej życie może być dobre...
Gdy planowała urlop – myślała o chorobie, korkach i złej pogodzie.
Gdy coś się nie udawało – utwierdzała się w przekonaniu, że „tak już jest i będzie”.

Ten sposób myślenia był z nią od lat. Nie wynikał ze złej woli, lecz z nawyku mentalnego, utrwalonego przez doświadczenia i lęk przed rozczarowaniem. Jak mówiła Alina ten sposób myślenia miała także jej mama.

Co mówi neurobiologia?

Badania nad neuroplastycznością mózgu pokazują, że mózg zmienia się pod wpływem powtarzanych myśli.
Jeśli regularnie skupiamy się na zagrożeniach – wzmacniamy obwody odpowiedzialne za lęk.
Jeśli uczymy się dostrzegać rozwiązania i sens – wzmacniamy obszary związane z regulacją emocji i nadzieją i kształtujemy tzw. odporność psychiczną

To oznacza, że nawet osoby takie jak Pani Alina nie są „skazane” na pesymizm, mogą nauczyć się jak inaczej myśleć i zmniejszyć tendencję do martwienia się o przyszłość...

Jak Pani Alina zaczęła budować optymizm?

Nie zaczęła od afirmacji ani „myślenia pozytywnego na siłę”. Zaczęła od małych, naukowo potwierdzonych kroków:

1. Zatrzymywanie automatycznych myśli

Zamiast „na pewno się nie uda”, uczyła się pytać:

„Jakie są fakty, a jakie tylko moje przypuszczenia?”

(To technika znana z terapii poznawczo-behawioralnej).

2. Zmiana języka wewnętrznego

Zamiast: „Zawsze mam pecha”
→ „Tym razem było trudno, ale już bywało lepiej”.

To subtelna, ale bardzo skuteczna zmiana.


Optymizm realistyczny, nie naiwny

Ważne: nauka nie promuje naiwnego optymizmu.
Zdrowy optymizm:

  • zauważa trudności i nie bagatelizuje ich

  • ale nie traktuje ich jako wyroku i buduje wiarę, że trudności można pokonać

  • koncentruje się na wpływie i możliwościach działania.

Pani Alina nie przestała widzieć problemów.
Zaczęła jednak widzieć również drugą stronę.


Podsumowanie

Badania naukowe jednoznacznie pokazują, że:

  • optymizm jest umiejętnością,

  • można go rozwijać w każdym wieku,

  • ma realny wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne.

Historia Pani Aliny przypomina, że nawet wieloletni pesymizm nie musi być końcem historii – może być punktem wyjścia do zmiany i to daje nadzieję, że wiele rzeczy można zmienić jeśli pracuje się nad sobą.


Co zrobić, aby budować optymizm? 

Optymizm nie jest kwestią szczęścia ani charakteru „danego raz na zawsze”. Badania z zakresu psychologii pozytywnej, neuronauki i terapii poznawczo-behawioralnej pokazują, że można go rozwijać poprzez konkretne działania. Poniżej przedstawiam trzy najważniejsze kroki – po pierwsze, po drugie i po trzecie – potwierdzone naukowo.


Po pierwsze: zmienić sposób interpretowania wydarzeń

Badania Martina Seligmana wykazały, że kluczowe znaczenie ma tzw. styl wyjaśniania.
Osoby bardziej optymistyczne:

  • traktują porażki jako przejściowe i wierzą, że dadzą sobie z tym radę

  • nie uogólniają jednego niepowodzenia na całe życie,

  • nie przypisują winy wyłącznie sobie.

Co zrobić w praktyce?
Gdy pojawia się trudna sytuacja, warto zadać sobie trzy pytania:

  1. Czy to na pewno będzie trwało zawsze?

  2. Czy dotyczy całego mojego życia, czy tylko tej jednej sytuacji?

  3. Jakie są inne możliwe wyjaśnienia?

Regularne ćwiczenie takiego myślenia obniża poziom lęku i zwiększa odporność psychiczną.

Po drugie: trenować uwagę na pozytywne doświadczenia

Neurobiologia pokazuje, że mózg ma tzw. negativity bias – naturalną skłonność do zapamiętywania zagrożeń. Bez świadomego treningu łatwo przeoczyć to, co dobre.

Po trzecie: zmienić język, którym mówimy do siebie

Badania z zakresu terapii poznawczo-behawioralnej pokazują, że wewnętrzny dialog silnie wpływa na emocje i zachowanie. Słowa takie jak „zawsze”, „nigdy”, „na pewno” wzmacniają pesymizm.

Co zrobić w praktyce?
Zamiast:„Zawsze mi się nie udaje powiedz do samej siebie Tym razem było trudno, ale nie zawsze tak jest”.

Taka zmiana języka nie zakłamuje rzeczywistości, lecz czyni ją bardziej realistyczną i otwartą na rozwiązania.

Na ten temat jeszcze napiszę. Jeśli masz problem warto do mnie napisać dobrycoach@wp.pl

Oprócz pisania bloga chciałabym moim Czytelnikom polecić zakupy na Allegro u Sarinoko. Tam ostatnio kupiłam cenną filiżankę Miśnia w dobrej cenie i piękne kolczyki też w przystępnej cenie Wystarczy kliknąć na niebieski napis Sarinoko i obejrzeć piękne rzeczy.. OTO LINK TRZEBA GO SKOPIOWAĆ LUB WPISAĆ W GOOGLE HASŁO SARINOKO To link do skopiowania https://allegro.pl/uzytkownik/SARINOKO  



wtorek, 23 grudnia 2025

ŻYCZENIA

 DROGIM CZYTELNIKOM BLOGA I BLOGEROM ŻYCZĘ PEŁNYCH SPOKOJU, CIEPŁA, ZDROWIA ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA OBY TE ŚWIĘTA BYŁY OKAZJĄ ABY POROZMAWIAĆ W MIŁEJ ATMOSFERZE, ABY NABRAĆ DOBREJ ENERGII....

wtorek, 18 listopada 2025

JAK WALCZYĆ Z PRZEMOCĄ DOMOWĄ, JAK ROZPOCZNAĆ TOKSYCZNEGO MĘŻCZYZNĘ?

 

Jak rozpoznać toksycznego mężczyznę – historia Haliny i ostrzegawcze sygnały przemocy psychicznej

Inspiracją do tego tekstu jest film Wojciecha Szmarzowskiego " Dom dobry" i historia mojej znajomej Haliny. Film Dom dobry jest ciekawym filmem ale ma sporo bardzo drastycznych scen jednak problem przemocy musi być właśnie w ten sposób pokazany aby poruszyć widzów w kinie.

 Wracając do opisania historii mojej znajomej, warto pamiętać, iż na początku każda relacja wydaje się piękna. Motyle w brzuchu, czułe słowa, troska, obietnice wspólnego szczęścia. Niestety, czasem za tą fasadą kryje się człowiek, który z czasem zacznie niszczyć partnerkę — najpierw emocjonalnie, potem psychicznie, a niekiedy także fizycznie. Wiele kobiet w Polsce doświadcza podobnych schematów zachowań ze strony partnerów. 

Dziś opiszę historię mojej znajomej Haliny.

Halina to delikatna blondynka ma 39 lat i pracuje w małej firmie.

Andrzeja poznała w pracy. Był czarujący, dowcipny, zawsze uśmiechnięty. Przynosił jej kawę, odwoził do domu, pisał wiadomości „czy bezpiecznie wróciłaś”. Z czasem stali się parą. Andrzej mówił, że nigdy wcześniej tak nie kochał.

Po roku wzięli ślub. Wtedy wszystko zaczęło się powoli zmieniać.

Najpierw delikatnie. Andrzej mówił:
Po co Ci te spotkania z koleżankami? One mają na Ciebie zły wpływ. Potem: Twoja mama za bardzo się wtrąca. Powinnaś bardziej słuchać mnie. 
Halina, zakochana, chciała dobrze.
Myślała, że dba o spokój w domu i stale myślała co zrobić aby Andrzej się nie denerwował. Zrezygnowała więc  z przyjaciółek, coraz rzadziej dzwoniła do rodziny. Po urodzeniu dziecka Andrzej stwierdził, że skoro on „utrzymuje rodzinę”, to ona nie powinna mieć własnych pieniędzy. Zabierał kartę do banku, kontrolował każdy wydatek i kazał zapisywać to co kupiła w programie Exel. Zdarzały się dni, gdy Halina nie miała nawet na bilet autobusowy. Wtedy zaczęła rozumieć, że to nie jest miłość – to kontrola.  Andrzej wyzywał Halinę od leni, twierdził, że ona nic nie umie, ani gotować ani sprzątać ich mieszkania ani opiekować się ich córką. Halina na początku się buntowała a potem doszła do wniosku, że zmiana jest niemożliwa i że dla dobra ich wspólnego dziecka musi wytrzymać ale było coraz trudnej.  Andrzej zaczął ją bić i Halina zwróciła się o pomoc do swojej mamy a ta stwierdziła, że Andrzej to dobry człowiek, że widocznie ona sama jest winna że ją bije...Szukała pomocy w instytucjach ale też bez efektu. Dopiero jej koleżanka i ja pomogłyśmy... Dziś Halina mieszka w wynajętym mieszkaniu, ma dobrą pracę i spokój i bezpieczeństwo

Sygnały ostrzegawcze toksycznego i przemocowego mężczyzny

Poniższe zachowania często pojawiają się już na wczesnym etapie znajomości, choć z początku mogą wyglądać niewinnie.

1. Zbyt szybkie tempo relacji

Jeśli po kilku tygodniach znajomości on mówi o wspólnym mieszkaniu, dzieciach, ślubie – może to być znak, że chce szybko przejąć kontrolę, zanim zdążysz go dobrze poznać.

2. Idealizacja i późniejsze dewaluowanie

Najpierw jesteś „najpiękniejsza, najmądrzejsza”, potem zaczynają się komentarze: „Przytyłaś ostatnio.”„ Twoje koleżanki to głupie baby.”
To klasyczny mechanizm przemocy psychicznej – stopniowe niszczenie poczucia własnej wartości.

3. Izolowanie od bliskich

Kiedy partner zaczyna ograniczać Twoje kontakty z rodziną czy przyjaciółkami („oni Cię nie rozumieją”, „po co słuchasz tych idiotek - koleżanek), to nie jest troska, lecz kontrola.

4. Zazdrość przedstawiana jako miłość

Jeśli tłumaczy swoje sceny zazdrości słowami:
– „Bo Cię kocham, nie chcę Cię stracić” –
to nie jest miłość. To manipulacja i próba podporządkowania.

5. Kontrola finansowa i emocjonalna

Kiedy partner decyduje, na co możesz wydawać pieniądze, a na co nie – to forma przemocy ekonomicznej.
Często idzie w parze z krytyką np. wydajesz pieniądze na głupoty i ograniczaniem dostępu do środków. Przy tym on wydaje pieniądze na swoje potrzeby a Twoje wydatki są nieistotne i pozbawione sensu np. pyta po co Tobie kolejna bluzka czy szminka?

6. Przemoc słowna i emocjonalna

Wyzwiska, krzyki, milczenie „dla ukarania”, ignorowanie, upokarzanie – to formy przemocy psychicznej...

Jak reagować i gdzie szukać pomocy gdy Twój mężczyzna stosuje przemoc fizyczną, psychiczną?

 Po pierwsze, Zaufaj swoim odczuciom - swojej intuicji . Jeśli czujesz strach, niepokój lub wstyd z powodu zachowania partnera — to już sygnał, że dzieje się coś niepokojącego. 

Po drugie, Nie tłumacz jego zachowania emocjami.„On jest nerwowy”, „miał ciężkie dzieciństwo”, „to przez stres w pracy” — to nie są usprawiedliwienia dla przemocy. 

Po trzecie, Porozmawiaj z kimś zaufanym. Rodzina, przyjaciółka, psycholog, pracownik socjalny – izolacja sprzyja utrzymywaniu przemocy ale tutaj może spotkać też rozczarowanie i brak zrozumienia dlatego warto szukać pomocy w organizacjach lub u osób które znają problem i mają empatię.

Jeśli masz problem warto to mnie napisać dobrycoach@wp.pl

czwartek, 2 października 2025

CO ZABIJA PEWNOŚĆ SIEBIE?

 Co negatywnie wpływa na pewność siebie?

Problem opiszę na przykładzie Kasi. Kasia ma 32 lata i pracuje w korporacji w dziale HR. Na pierwszy rzut oka wydaje się osobą uśmiechniętą, życzliwą i pomocną. Jednak wewnątrz czuje, że często nie jest wystarczająco dobra.

Kasia na spotkaniach zespołu ma wiele pomysłów, ale rzadko zabiera głos. Myśli: „Pewnie to głupie, nie ma sensu tego mówić”. Gdy szef zleca jej dodatkowe zadania, choć i tak jest przeciążona, nie protestuje. Bo przecież „inni dadzą radę, a ona nie powinna narzekać”.

W relacjach prywatnych bywa podobnie. Kasia wciąż stara się zadowolić innych. Gdy przyjaciółka krytykuje jej wygląd lub wybory, Kasia uśmiecha się nerwowo, ale w środku czuje ból i jeszcze większe zwątpienie w siebie. Zaczyna unikać trudnych rozmów, bo boi się konfliktu.

To, co najbardziej podkopuje jej pewność siebie, to ciągłe porównywanie się z innymi. Na Instagramie widzi kobiety, które – w jej oczach – są piękniejsze, odnoszą większe sukcesy i mają lepsze życie. Kasia myśli: „Ja nigdy nie będę taka jak one”.


Co zabija pewność siebie?

Po pierwsze, Porównywanie się do innych – badania psychologiczne wskazują, że nadmierne porównywanie się, szczególnie w mediach społecznościowych, obniża samoocenę i prowadzi do spadku zadowolenia z życia. 

Po drugie, Brak granic i asertywności – osoby, które nie potrafią odmawiać, często czują się wykorzystywane, a ich poczucie własnej wartości maleje.

Po trzecie, Krytyczny wewnętrzny dialog – jeśli w głowie wciąż słyszysz: „nie jesteś wystarczająco dobra”, to z czasem zaczynasz w to wierzyć. Badania pokazują, że negatywny dialog wewnętrzny pogłębia lęk i podcina skrzydła.

Po czwarte, Toksyczne relacje – otoczenie ma ogromny wpływ na poczucie wartości. Przyjaciele i partnerzy, którzy krytykują zamiast wspierać, mogą stopniowo niszczyć pewność siebie.


Jak odzyskać pewność siebie?

Po pierwsze: zatrzymaj porównywanie się. Zamiast patrzeć na innych, porównuj się do siebie sprzed roku. Zapisz, czego się nauczyłaś, jakie wyzwania pokonałaś. Badania Emmonsa  pokazują, że praktyka wdzięczności i autorefleksji wzmacnia samoocenę.

Po drugie: buduj granice. Powiedz „nie” wtedy, gdy coś przekracza Twoje możliwości. Asertywność nie jest egoizmem, lecz troską o swoje zdrowie i energię. Wiadomo, że budowanie swoich granic jest trudne dlatego tutaj potrzebna jest pomoc specjalisty bo często nie wiemy co powiedzieć i  jak się zachować aby odmówić i nie ranić jednocześnie.

Po trzecie: zmień dialog wewnętrzny. Zamiast mówić sobie: „Jestem beznadziejna”, spróbuj: „Nie wszystko mi wychodzi, ale mam prawo się uczyć”. Psychologowie kognitywni potwierdzają, że zmiana narracji wewnętrznej wzmacnia pewność siebie.

Po czwarte: otaczaj się wspierającymi ludźmi. Jeśli ktoś ciągle Cię krytykuje, zadaj sobie pytanie – czy ta relacja naprawdę jest dla mnie zdrowa? jak się czuję jak spotkam się z koleżanką, która krytykuje i nie daje mi wsparcia? czy przyjaciel lub przyjaciółka nie chce słuchać o Twoich problemach?

Historia Kasi pokazuje, że pewność siebie może być niszczona przez brak granic, toksyczne porównania i krytykę – zarówno z zewnątrz, jak i z własnego wnętrza. Kluczem jest nauka asertywności, praca nad pozytywnym dialogiem wewnętrznym oraz świadome otaczanie się ludźmi, którzy dodają sił.

jeśli masz problem,  wystarczy napisać do mnie na email dobrycoach@wp.pl

Oprócz pisania bloga chciałabym moim Czytelnikom polecić zakupy na Allegro u Sarinoko. Tam ostatnio kupiłam cenną filiżankę Miśnia w dobrej cenie i piękne kolczyki też w przystępnej cenie Wystarczy kliknąć na niebieski napis Sarinoko i obejrzeć piękne rzeczy.. OTO LINK TRZEBA GO SKOPIOWAĆ LUB WPISAĆ W GOOGLE HASŁO SARINOKO To link do skopiowania https://allegro.pl/uzytkownik/SARINOKO  


 

środa, 17 września 2025

JAK PRZESTAĆ BAĆ SIĘ MIŁOŚCI, CO ZROBIĆ JAK BOISZ SIĘ ODRZUCENIA PRZEZ MĘŻCZYZNĘ?

 Justyna ma 30 lat. Z pozoru – pewna siebie, otoczona znajomymi, spełniona zawodowo. To atrakcyjna szczupła blondynka pracująca w finansach. Wydawało się, że jest kobietą sukcesu, studia z wyróżnieniem na SGH, mieszkanie 100-metrowe i dobrze płatna praca. Jedynym jej problem to nieudane związki z mężczyznami. Jej mężczyźni odchodzili od niej już po miesiącu lub po 5 -6 miesiącach. Mówili jej, że za bardzo kocha i jej miłość jest przytłaczająca bo nie daje ani przestrzeni na ich hobby, kolegów czy nawet na kontakty z rodziną Dziś Justyna zbudowała więc wokół siebie mur, który chroni ją przed kolejnym rozczarowaniem. Gdy ktoś okazuje jej szczere zainteresowanie, Justyna zaczyna uciekać: w pracę, w samotne podróże, w tysiące obowiązków.

To zjawisko psychologia zna dobrze – lęk przed bliskością (ang. fear of intimacy). Badania (np. Doron, M., & Szepsenwol, O., 2019, Journal of Social and Personal Relationships) pokazują, że unikanie zaangażowania często jest wynikiem wcześniejszych doświadczeń – od dzieciństwa po dorosłość.


Co może zrobić osoba, która boi się miłości?

Po pierwsze: Uznaj swój lęk i nazwij go. To ważne, bo badania naukowe  pokazują, że samo uświadomienie sobie własnego stylu przywiązania jest pierwszym krokiem do zmiany. Czasami ciężko rozpoznać u siebie lęk może kryć się pod Twoimi określonymi zrachowaniami np. odwlekasz pójście na randkę, nie chcesz nikogo nowego poznawać itp.

Po drugie: Pracuj nad zaufaniem – krok po kroku. Nie trzeba od razu otwierać serca na oścież. Wystarczy pozwolić sobie na drobne gesty bliskości – rozmowę, spacer, szczerość w małych sprawach.

Po trzecie: Rozważ psychoterapię lub coaching. Skuteczność terapii w przełamywaniu lęku przed więzią została wielokrotnie potwierdzona naukowo. Warto o tym pomyśleć i zrobić pierwszy krok...

Po czwarte: Nie porównuj  się  z innymi. Miłość nie jest wyścigiem. Jak pokazują analizy psychologiczne np A. Arona  każdy człowiek rozwija się w innym tempie.

 Po piąte, strach przed miłością nie jest niczym wstydliwym. To naturalna reakcja organizmu, który chce nas chronić przed bólem. Zamiast wypierać ten lęk, spróbuj go nazwać i zrozumieć. Pomyśl, skąd się bierze – czy to wcześniejsze doświadczenia, czy może obawa przed utratą kontroli? Akceptacja to pierwszy krok do zmiany. Często strach przed miłością bierze się z związków, które zakończyły się negatywnie.

Po szóste Miłość zaczyna się od miłości do samego siebie. Jeśli boisz się, że nie jesteś „wystarczający”, spróbuj zmienić sposób, w jaki o sobie myślisz. Doceniaj swoje mocne strony, a słabości traktuj jak przestrzeń do rozwoju. Im bardziej jesteś pewny siebie, tym łatwiej będzie Ci zaufać drugiej osobie.


Justyna powoli uczy się, że miłość to nie tylko ryzyko bólu – to też szansa na wzajemne wsparcie i czułość. Jej historia nie ma jeszcze zakończenia, ale być może to dobrze. Bo każdy krok ku otwarciu serca jest początkiem pozytywnych zmian.

DZIĘKUJĘ WAM, ŻE CZYTANIE MÓJ BLOG I ŻE PISZECIE DO MNIE EMAILE. CZYTAM UWAŻNIE EMAILE OD WAS.

 Jeśli chcesz opisać swój problem,  wystarczy napisać na dobrycoach@wp.pl

Oprócz pisania bloga chciałabym moim Czytelnikom polecić zakupy na Allegro u Sarinoko. Tam ostatnio kupiłam cenną filiżankę Miśnia w dobrej cenie i piękne kolczyki. Wystarczy kliknąć w link i obejrzeć piękne rzeczy.. OTO LINK TRZEBA GO SKOPIOWAĆ LUB WPISAĆ W GOOGLE SARINOKO https://allegro.pl/uzytkownik/SARINOKO 

 

czwartek, 21 sierpnia 2025

JAK OGRANICZYĆ NATRĘTNE, NEGATYWNE MYŚLI O PROBLEMIE ?, JAK RADZIĆ SOBIE Z OVERTHINKING ?

 

Dziś temat na życzenie Czytelnika...

Problem opiszę na przykładzie Małgorzaty.

Małgorzata ma 32 lat i pracuje w korporacji. Jej problem to natrętne myśli i ciągłe analizowanie tego samego problemu.

Małgorzata często myśli albo o negatywnych wydarzeniach, które wydarzyły się w przeszłości albo stale martwi się o przyszłość.

Małgorzata jak tylko wróci z pracy zaczyna myśleć o dwóch wydarzeniach sprzed dziesięciu lat.

Pierwsze wydarzenie to jej zwolnienie z pracy i mobbing jej przez szefową. Małgorzata wspomina jak szefowa ją upokarzała przy całym zespole, jak mówiła jej, że nie dosyć, że jest gruba, to też niekompetentna i głupia. A Małgorzata miała świetne wyniki, chwalili jej prace klienci i nawet sam prezes na spotkaniu firmowym też pochwalił wykonanie planu sprzedażowego.

Inna sytuacja z przeszłości – to rozstanie z jej mężem i ciężki rozwód trwający aż trzy lata.

Małgorzata jak przestanie rozmyślać o przeszłości, zaczyna analizować co negatywnego może się zdarzyć w przyszłości…a te wizje jej przyszłości są pesymistyczne i nie ma tam ani szczęścia, ani miłości ani wsparcia rodziny czy przyjaciół...

JAK PORADZIĆ SOBIE Z OVERTHINKINGIEM?

 Warto pamiętać, że natrętne myśli i tzw. overthinking (nadmierne analizowanie) to zjawiska, które według badań mogą prowadzić do obniżonego nastroju, większego poziomu lęku, a nawet problemów ze snem (badania Nolen-Hoeksema, 2000; Watkins, 2008) a nawet może prowadzić do depresji. Warto pamiętać, że istnieją skuteczne strategie, by ten proces zatrzymać lub przynajmniej ograniczyć...i tutaj przyda się pomoc coacha.

Po pierwsze – Zauważ i zastanów się co się dzieje?, czy stale myślisz o jednej sprawie, o tym samym problemie?
Zatem pierwszy krok to świadome rozpoznanie, że jesteś w trybie „nadmiernego myślenia”. Badania pokazują, że samo nazwanie swojego stanu  aktywuje w mózgu obszary odpowiedzialne za kontrolę emocji, zwłaszcza korę przedczołową.

Przykład: „Widzę, że właśnie analizuję tę sytuację po raz dziesiąty – to overthinking”

Po drugie.  Ustal limit czasu na analizę.
Według badań Borkovec i wsp. (1983) ograniczenie „czasu na zmartwienia” do konkretnego okna w ciągu dnia (np. 15 minut wieczorem) zmniejsza częstość intruzywnych myśli w pozostałych godzinach. To pozwala mózgowi „odłożyć” problem na później np. dziś wieczorem o tym pomyślę a teraz zajmę się wykonywaniem obowiązków w pracy… To wydaje się trudne ale można sobie powiedzieć, że zajmę się tym np za tydzień lub jutro po 18 stej.

Po trzecie – Zapisz myśli na papierze
Metaanaliza Smytha (1998) potwierdza, że expressive writing (pisanie ekspresyjne) redukuje napięcie psychiczne i somatyczne. Zapisywanie natrętnych myśli działa jak „opróżnianie bufora” – mózg przestaje trzymać je w pamięci roboczej. Można to uznać pozornie za bezsensowne ale trochę to pomaga....

 

Po piąte – Pracuj nad akceptacją i uważnością (mindfulness)
Badania Kabata-Zinna (2003) dowodzą, że trening uważności zmniejsza ruminacje i zwiększa odporność psychiczną. Nie chodzi o eliminację myśli, ale o naukę obserwowania ich bez wchodzenia w ich narrację.

Po czwarte, zastanów się czy natrętne myśli dotyczą przeszłości czy przyszłości.

Warto pamiętać, że przeszłości nie zmienimy ale można przy pomocy coacha zmienić własną interpretację przeszłych wydarzeń i to pomaga aby ograniczyć negatywne myśli dotyczące przeszłości. Natomiast przyszłości nikt nie zna i tutaj też potrzebne jest zastosowanie odpowiednich technik na odporność psychiczną i na opanowanie lęku przed przyszłością….

DZIĘKUJĘ WAM, ŻE CZYTANIE MÓJ BLOG I ŻE PISZECIE DO MNIE EMAILE. CZYTAM UWAŻNIE EMAILE OD WAS.

 Jeśli chcesz opisać swój problem wystarczy napisać na dobrycoach@wp.pl

Oprócz pisania bloga chciałabym moim Czytelnikom polecić zakupy na Allegro u Sarinoko. Tam ostatnio kupiłam cenną filiżankę Miśnia w dobrej cenie i piękne kolczyki. Wystarczy kliknąć w link i obejrzeć piękne rzeczy.. OTO LINK TRZEBA GO SKOPIOWAĆ LUB WPISAĆ W GOOGLE SARINOKO https://allegro.pl/uzytkownik/SARINOKO 

 

 

 

 

 

wtorek, 29 lipca 2025

PO CZYM POZNAĆ, ŻE MASZ NISKIE POCZUCIE WARTOŚCI?

 NISKIE POCZUCIE WARTOŚCI
Dziś tekst napisany na życzenie Czytelniczki z Warszawy.
Problem opisze na przykładzie Anny. Anna ma 30 lat i pracuje w dziale logistyki w znanej firmie. Jej problem to niskie poczucie wartości. Mimo,  że skończyła studia i przeszła rekrutację do dobrej firmy to widzi w sobie prawie same wady. Cały czas siebie krytykuje, czuje się nie dość dobrym pracownikiem, nie dość dobrą partnerką i a w porównaniu ze znajomymi czuje się zawsze gorsza.

 W relacjach z innymi jest miła, życzliwa, często zdarza się, że pomaga koleżance przy sporządzaniu zestawień w Excelu. Potem jest zmęczona i smutna bo koleżanka z pracy nie razi sobie ze swoimi obowiązkami lub czasem zwalnia się z pracy o godzinę wcześniej a Anna zostaje w biurze i wykonuje pracę Basi. Anna nic nie mówi bo boi się, że koleżanka z pracy przestanie ją lubić…
Anna jest w związku z Kamilem.Kamil często krytykuje Annę, nie podoba się mu, że Anna po pracy uczy się niemieckiego i że Anna planuje nowy kurs doszkalający. Anna czuje , że Kamil zazdrości jej ambicji i wytrwałości. Anna czuje, że będzie musiała zrezygnować z kursów bo nie chce aby Kamil był na nią zły i nie chce się z nim kłócić…


JAK WALCZYĆ Z NISKIM POCZUCIEM WARTOŚCI?


 Po pierwsze: Rozpoznaj i zakwestionuj swoje negatywne przekonania o sobie...

Wiele osób z niskim poczuciem wartości nosi w sobie utarte przekonania, takie np. "że nie zasługują na dobro, że nie zasługują aby ktoś ich polubił bez dodatkowych przysług”. Te myśli mają swoje źródła często w dzieciństwie lub trudnych doświadczeniach. Warto pamiętać o badaniach  Becka, które dowodzą, że zmiana schematów myślowych wpływa na sposób, w jaki ludzie postrzegają siebie i otoczenie.  Dlatego warto nauczyć się np.od coacha jak walczyć z negatywnymi myślami o sobie….

Po drugie: Ćwicz współczucie wobec siebie (self-compassion). Badania Kristin Neff (2003) wykazały, że osoby praktykujące współczucie wobec siebie mają wyższe poczucie własnej wartości i lepsze zdrowie psychiczne oraz większą odporność psychiczną. Chodzi tu o traktowanie siebie z taką samą życzliwością, z jaką traktowalibyśmy bliską osobę w trudnej sytuacji. Opisywana wyżej Anna stale siebie krytykuje i jest swoim największym wrogiem.
Ciężko jej było czasem odpuścić swoje obowiązki i perfekcjonizm i odpocząć np. zrobić sobie pyszną herbatę i poczytać czy też posiedzieć w ciszy i pomyśleć o czymś przyjemnym. Dopiero po coachingu nie ma poczucia winy, że poświęciła sobie czas zamiast sprzątać,  prasować białe koszule mężowi do pracy itp.
Po trzecie: Stawiaj realistyczne cele i celebruj postępy
Ludzie z niską samooceną często mają tendencję do porównywania się z innymi i pomijania własnych osiągnięć. Tymczasem teoria motywacji (Locke & Latham, 2002) podkreśla znaczenie wyznaczania konkretnych, mierzalnych i osiągalnych celów.
Po czwarte: Otaczaj się wspierającymi, życzliwymi ludźmi...wiem, że ciężko takie Osoby znaleźć ale wystarczy jedna życzliwa Osoba...
 Warto pamiętać, że badań naukowych jasno wynika iż, nasze poczucie własnej wartości kształtuje się również w relacjach z innymi. Psychologia społeczna dowodzi, że wsparcie społeczne jest jednym z kluczowych czynników ochronnych w kontekście zdrowia psychicznego ( badacze Cohen & Wills,). Przebywanie z osobami, które nas szanują i akceptują i są życzliwi może wzmocnić nasze poczucie wartości.
Po piąte: stawiaj granice w relacjach. Ludzie o niskim poczuciu wartości chcą bardzo być lubiani a w związku partnerskim czy małżeńskim chcą być bezgranicznie kochani i stale doceniani. Konsekwencją tego pragnienia akceptacji jest uległość, pomijanie realizowania własnych marzeń i potrzeb na rzecz innych bo zawsze inni są ważniejsi od Ciebie…

DZIĘKUJĘ WAM, ŻE CZYTANIE MÓJ BLOG I ŻE PISZECIE EMAILE. CZYTAM UWAŻNIE EMAILE OD WAS.

 Jeśli chcesz opisać swój problem wystarczy napisać na dobrycoach@wp.pl

Oprócz pisania bloga chciałabym moim Czytelnikom polecić zakupy na Allegro u Sarinoko. Tam ostatnio kupiłam cenną filiżankę Miśnia w dobrej cenie i piękne kolczyki. Wystarczy kliknąć w link i obejrzeć piękne rzeczy.. OTO LINK TRZEBA GO SKOPIOWAĆ LUB WPISAĆ W GOOGLE SARINOKO https://allegro.pl/uzytkownik/SARINOKO