niedziela, 16 sierpnia 2026

JAK PRZESTAĆ BYĆ OFIARĄ NARCYZA GDY JESTEŚ W ZWIĄZKU Z NARCYZEM? JAK ODEJŚĆ OD NARCYZA?

   Jak przestać być ofiarą narcyza? 

Historia Anny i droga do odzyskania samej siebie. Chcę jednak podkreślić, problem narcyzmu dotyczy też kobiet, dziś coraz więcej kobiet ma cechy narcystyczne. Niedługo opiszę ten problem ale z punktu widzenia mężczyzny, który jest w związku z kobietą nadmiernie skupioną na sobie... Dziś jednak historia opisana z perspektywy kobiety....

Anna pracowała w dużym koncernie. Była spokojną, zadbaną i atrakcyjną kobietą. Nie potrzebowała wielkich emocjonalnych burz. Marzyła o zwyczajnym, dobrym związku – o bliskości, wzajemnym szacunku, bezpieczeństwie i partnerze, przy którym mogłaby czuć się naprawdę sobą. 

    Kiedy poznała Marcina, była przekonana, że właśnie spotkała człowieka, na którego czekała. Marcin był początkowo niezwykle uważny.

 Interesował się Anną, słuchał jej, prawił jej komplementy, organizował wspólne wyjścia i sprawiał, że czuła się wyjątkowa. 

Był dokładnie taki, jakiego chciała widzieć w swoim partnerze. Anna nie wiedziała wtedy, że w niektórych relacjach pierwsze miesiące mogą wyglądać zupełnie inaczej niż późniejsze życie razem. 

      Po czterech latach związku para zdecydowała się zamieszkać wspólnie.

 I właśnie wtedy Anna zaczęła odkrywać drugą stronę Marcina.

 Nagle okazało się, że w ich związku niemal wszystko musi kręcić się wokół niego. Jego praca była ważniejsza. Jego zmęczenie było ważniejsze. Jego problemy były ważniejsze. Jego plany były ważniejsze. Jego nastrój często decydował o atmosferze w całym domu. A potrzeby Anny stopniowo schodziły na dalszy plan. 

Kiedy chciała powiedzieć, że coś ją zraniło, Marcin potrafił odpowiedzieć: „Znowu przesadzasz”. Kiedy próbowała porozmawiać o związku, słyszała: „Nie mam czasu na twoje dramaty”. Kiedy prosiła o większe zaangażowanie, odpowiadał: „Przecież wszystko dla ciebie robię”. Kiedy była zmęczona, potrafił powiedzieć: „Ty zawsze jesteś niezadowolona”. 

    Anna coraz częściej zaczęła zastanawiać się, czy problem rzeczywiście nie tkwi w niej. 

Może jest zbyt wymagająca? Może za dużo oczekuje? Może powinna być bardziej cierpliwa? Może rzeczywiście jest przewrażliwiona? 

I właśnie tutaj rozpoczął się najtrudniejszy etap jej historii – Anna zaczęła tracić zaufanie do własnych odczuć. Z czasem nauczyła się chodzić po domu „na palcach”. 

Obserwowała nastrój Marcina. Zastanawiała się, kiedy najlepiej coś powiedzieć, a kiedy lepiej milczeć. 

      Rezygnowała z rozmów, żeby nie wywoływać kolejnej awantury. Przestała mówić wprost o swoich potrzebach. 

   Zamiast „potrzebuję, żebyś mnie wysłuchał”, mówiła: „Może kiedyś będziesz miał chwilę, to porozmawiamy”. 

Zamiast „to mnie zraniło”, mówiła: „Może źle to odebrałam”. Coraz częściej przepraszała, nawet kiedy sama nie wiedziała, za co właściwie przeprasza. Jednocześnie Marcin nie był cały czas taki sam. Czasami potrafił znowu być czuły, troskliwy i kochający. Potrafił powiedzieć Annie, że ją kocha. Czasami przepraszał. Czasami przez kilka dni zachowywał się tak, jak mężczyzna, którego poznała na początku związku. I wtedy Anna odzyskiwała nadzieję. Myślała: „Może on naprawdę się zmieni”. „Może zrozumiał”. „Może miał po prostu gorszy czas”.
Problem polegał jednak na tym, że po pewnym czasie wszystko wracało do starego schematu. Krytyka, lekceważenie, obwinianie, koncentracja na jego potrzebach i pomniejszanie jej emocji.

    Anna zaczęła żyć nie tyle własnym życiem, ile oczekiwaniem na kolejny dobry moment. To właśnie w takich sytuacjach człowiek może stopniowo utracić poczucie własnej wartości. 

   Warto jednak podkreślić jedną rzecz: określenie „narcyz” jest często używane w języku potocznym, ale nie oznacza automatycznie rozpoznania narcystycznego zaburzenia osobowości. 

Taką diagnozę może postawić wyłącznie odpowiednio wykwalifikowany specjalista. 

Dlatego w historii Anny najważniejsze nie jest to, czy Marcin rzeczywiście spełniałby kryteria jakiejś diagnozy. 

Najważniejsze jest to, jak ją traktował. Jeżeli partner regularnie poniża, manipuluje, kontroluje, ignoruje potrzeby drugiej osoby, wzbudza w niej poczucie winy, podważa jej odczucia albo przekracza jej granice, mamy do czynienia z zachowaniami, które mogą być bardzo szkodliwe niezależnie od tego, jaką etykietę diagnostyczną można by im przypisać. 

Badania naukowe pokazują, że związek między narcystycznymi cechami a przemocą wobec partnera rzeczywiście istnieje, choć nie oznacza to, że każda osoba posiadająca cechy narcystyczne będzie stosowała przemoc. 

W systematycznym przeglądzie i metaanalizie opublikowanej w „Trauma, Violence, & Abuse” w 2024 roku przeanalizowano 22 badania obejmujące łącznie 11 520 uczestników. Autorzy stwierdzili słabą, ale istotną dodatnią zależność między cechami narcystycznymi a stosowaniem przemocy wobec partnera. 


Przemoc w związku nie musi oznaczać uderzenia, popychania czy fizycznego zagrożenia. Człowiek może być bardzo głęboko zraniony również przez długotrwałe poniżanie, kontrolowanie, izolowanie, zastraszanie, lekceważenie czy manipulowanie emocjami. Szczególnie ważne są tutaj badania dotyczące przemocy psychicznej.

 W dużym przeglądzie systematycznym i metaanalizie obejmującym 194 badania analizowano związek przemocy psychicznej w relacjach z PTSD, depresją i lękiem. Wyniki wskazywały na silne związki przemocy psychicznej z tymi problemami zdrowia psychicznego. Szczególnie istotny był związek kontroli przymusowej z objawami PTSD, natomiast przemoc emocjonalna i werbalna oraz dominacja i izolowanie wiązały się szczególnie z depresją. Autorzy podkreślili, że przemoc psychiczna może być doświadczeniem traumatycznym.

 To bardzo ważne w historii Anny, ponieważ osoba z zewnątrz mogłaby powiedzieć: „Ale przecież Marcin jej nie bije”. 

Taki argument nie rozwiązuje problemu. Człowiek nie musi być bity, żeby cierpieć. Długotrwałe poniżanie, kontrolowanie, zastraszanie czy podważanie własnych odczuć może mieć poważne konsekwencje psychiczne. Inny przegląd systematyczny dotyczący doświadczeń przemocy ze strony partnera wykazał związki przemocy partnerskiej z depresją, zespołem stresu pourazowego i lękiem, a autorzy zwrócili uwagę, że wpływ przemocy psychicznej na zdrowie psychiczne może być większy, niż wcześniej sądzono. Badania dotyczące tzw. gaslightingu również pomagają zrozumieć, dlaczego osoba taka jak Anna może zacząć wątpić we własną pamięć, ocenę sytuacji i emocje. Przegląd systematyczny opublikowany w 2025 roku wskazuje, że gaslighting może obejmować manipulowanie percepcją i poznaniem, przemoc emocjonalną i psychiczną oraz zachowania związane z kontrolą i władzą. 

Wśród konsekwencji opisywanych u osób doświadczających takich zachowań wymieniano między innymi zaburzenie zaufania do własnej pamięci i postrzegania rzeczywistości, cierpienie emocjonalne oraz izolację społeczną. 

To właśnie dlatego Anna tak długo nie potrafiła odpowiedzieć sobie na pytanie: „Czy naprawdę dzieje się ze mną coś złego, czy może po prostu przesadzam?”.

 Kiedy człowiek wielokrotnie słyszy, że jego emocje są przesadzone, że źle zapamiętał wydarzenie albo że „znowu robi problem”, może zacząć traktować własne odczucia jako niewiarygodne. 

     Dlatego jednym z pierwszych kroków wychodzenia z takiej relacji jest odzyskanie prawa do własnej perspektywy. Anna zaczęła więc zapisywać konkretne sytuacje. Nie po to, aby stworzyć akt oskarżenia przeciwko Marcinowi. Chciała po prostu zobaczyć, co naprawdę się dzieje. Kiedy zapisywała wydarzenia, zaczęła dostrzegać wzorzec. To nie był jeden zły wieczór. Nie był to pojedynczy nieudany dialog. Był to powtarzający się sposób funkcjonowania.

     I właśnie wtedy Anna zaczęła rozumieć, że nie musi w nieskończoność udowadniać Marcinowi, że jej uczucia są prawdziwe. 

    Nie każda rozmowa musi kończyć się jego przyznaniem jej racji. Nie musi przez trzydzieści minut tłumaczyć, dlaczego coś ją zraniło. Nie musi przekonywać go, że ma prawo być zmęczona. Nie musi prosić o pozwolenie na własne emocje. Zaczęła uczyć się granic. Granica nie brzmi: „Marcin musi przestać się tak zachowywać”. Granica brzmi: „Jeżeli rozmowa zamienia się w obrażanie, kończę ją”. „Nie będę kontynuować tej rozmowy, jeżeli jestem poniżana”. „Nie zgadzam się na krzyk”. „Wrócę do tej rozmowy, kiedy będziemy mogli rozmawiać spokojnie”. 

Granica jest decyzją dotyczącą własnego zachowania, a nie próbą kontrolowania drugiej osoby. 

Anna musiała również zrozumieć, że nie jest odpowiedzialna za to, aby Marcin był zawsze zadowolony. Przez lata próbowała przewidywać jego nastroje i dopasowywać się do nich. Myślała, że jeśli będzie spokojniejsza, milsza, bardziej cierpliwa i bardziej wyrozumiała, w domu zapanuje spokój. Ale człowiek, który cały czas dostosowuje się do cudzych emocji, może w pewnym momencie przestać wiedzieć, co sam czuje. 

     Dlatego Anna zaczęła zadawać sobie proste pytanie: 

„Czego ja właściwie chcę?”. 

Początkowo odpowiedź nie była łatwa. Przez długi czas myślała przede wszystkim o tym, czego chce Marcin. Jego planach, jego pracy, jego problemach i jego nastroju. 

     Teraz zaczęła powoli wracać do siebie. Spotykała się z przyjaciółkami. Wróciła do zainteresowań, z których wcześniej zrezygnowała. Zaczęła ponownie planować własne życie. Zaczęła też rozmawiać z osobami, którym ufała. To było ważne, ponieważ trudne relacje mogą prowadzić do izolacji. 

Człowiek zaczyna wstydzić się tego, co dzieje się w domu. Nie chce opowiadać bliskim, ponieważ boi się, że usłyszy: „A nie mówiłam?”. Albo: „To dlaczego z nim jesteś?”. Tymczasem potrzebne jest coś zupełnie innego – wysłuchanie bez osądzania. Anna w końcu powiedziała swojej przyjaciółce: „Nie wiem już, czy to ja jestem problemem”. Samo wypowiedzenie tego zdania było dla niej ważne. Po raz pierwszy ktoś spokojnie jej wysłuchał. Nie powiedział jej, co ma zrobić. Nie zmuszał jej do natychmiastowej decyzji. Po prostu potraktował jej doświadczenie poważnie. To również jest ważna część wychodzenia z relacji, w której człowiek został pozbawiony poczucia sprawczości. Odzyskiwanie siebie nie zawsze oznacza natychmiastowe odejście. Czasami człowiek potrzebuje czasu, aby przygotować się emocjonalnie, finansowo i organizacyjnie. Czasami para mieszka razem, ma wspólne zobowiązania, dzieci, kredyt lub inne zależności. Dlatego decyzja o rozstaniu powinna uwzględniać realną sytuację konkretnej osoby. Jeśli jednak w relacji pojawiają się groźby, przemoc, stalking, kontrolowanie pieniędzy, niszczenie rzeczy, zastraszanie lub inne zachowania zagrażające bezpieczeństwu, priorytetem powinno być bezpieczeństwo i skorzystanie z profesjonalnej pomocy, a nie próba „wygrania” kolejnej rozmowy. 

 Warto pamiętać że jest zależność między cechami narcystycznymi a przemocą psychiczną czy też fizyczną.

 Z moich doświadczeń wynika, że nie warto zadawać sobie pytania „Czy mój partner jest narcyzem? lub czy moja partnerka ma cechy narcystyczne?”.

Znacznie ważniejsze pytania brzmią: „

Czy czuję się przy nim bezpiecznie?”,

 „Czy moje granice są respektowane?”, 

„Czy mogę wyrażać swoje potrzeby bez lęku?”, 

„Czy jestem regularnie poniżana lub obwiniana?”, 

„Czy coraz częściej wątpię w siebie?”, 

„Czy moje życie zaczęło kręcić się wyłącznie wokół jego potrzeb?”

. Jeśli odpowiedzi są niepokojące, problem zasługuje na poważne potraktowanie niezależnie od tego, czy partner posiada jakąkolwiek diagnozę. Historia Anny pokazuje również coś bardzo ważnego: przestanie bycia „ofiarą” nie polega na tym, że pewnego ranka człowiek budzi się nagle silny i całkowicie odporny na manipulację. To proces. Czasami zaczyna się od bardzo małego kroku. 

Od powiedzenia: „Nie podoba mi się sposób, w jaki do mnie mówisz”. Od telefonu do przyjaciółki. Od pierwszej rozmowy z coachem lub terapeutą.

Od uporządkowania własnych finansów. Od zapisania faktów. Od powiedzenia „nie”. Od przypomnienia sobie, kim było się przed związkiem. Anna zaczęła rozumieć, że przez lata próbowała odzyskać mężczyznę, którego poznała na początku. Tymczasem być może ważniejsze było odzyskanie samej siebie. Pewnego wieczoru siedziała w kuchni i przypomniała sobie, jaka była cztery lata wcześniej. Pewna siebie. Spokojna. Pełna energii. Miała własne plany, przyjaciół, zainteresowania i marzenia.

 I wtedy zadała sobie pytanie: „Kiedy zaczęłam przepraszać za to, że czegoś potrzebuję?”. 

To pytanie było dla niej przełomowe. Zrozumiała, że jej potrzeby nie były problemem. Problemem było to, że przez długi czas nauczyła się je ukrywać, aby utrzymać spokój w związku. I właśnie wtedy zaczęła odzyskiwać własny głos. Przestać być ofiarą nie oznacza przestać być człowiekiem, który cierpi. Oznacza odzyskać przekonanie, że ma się wpływ na własne decyzje. Można bać się i jednocześnie stawiać granice. Można być zagubionym i jednocześnie szukać pomocy. Można kochać drugą osobę i jednocześnie uznać, że pewne zachowania są nie do zaakceptowania. Można mieć wspólną historię i jednocześnie zdecydować, że przyszłość będzie wyglądała inaczej. Najważniejsza zmiana w historii Anny nie polegała więc na tym, że Marcin nagle się zmienił. Najważniejsza zmiana wydarzyła się w niej samej. Anna przestała uzależniać swoją wartość od jego opinii. Zrozumiała, że nie jest „trudna” tylko dlatego, że ma potrzeby. Nie jest egoistką tylko dlatego, że stawia granice. Nie jest winna temu, że ktoś źle ją traktuje. Nie musi udowadniać, że zasługuje na szacunek. I przede wszystkim zrozumiała, że ma prawo wybrać siebie. Zdrowa relacja nie wymaga, aby jedna osoba stale znikała, żeby druga mogła czuć się dobrze. Miłość nie powinna wymagać rezygnacji z własnej godności, głosu i tożsamości. Jeśli więc dziś ktoś zadaje sobie pytanie: „Jak przestać być ofiarą narcyza?”, być może warto zacząć od innego pytania: „Jak mogę krok po kroku odzyskać siebie?”. Bo właśnie tam często zaczyna się prawdziwa zmiana.

Co mówią badania naukowe?

Warto podsumować najważniejsze wnioski z badań, na których opiera się ten artykuł:

1. Narcystyczne cechy a przemoc wobec partnera. Metaanaliza 22 badań obejmujących 11 520 osób wykazała słabą, ale istotną zależność między cechami narcystycznymi a stosowaniem przemocy wobec partnera. Związek był szczególnie widoczny w przypadku przemocy psychicznej i cyberprzemocy.

2. Przemoc psychiczna może poważnie wpływać na zdrowie psychiczne. Przegląd systematyczny obejmujący 194 badania wykazał silne związki przemocy psychicznej z PTSD, depresją i lękiem. Autorzy wskazali również, że kontrola przymusowa była szczególnie związana z PTSD, a przemoc emocjonalna, werbalna, dominacja i izolacja z depresją.

3. Gaslighting może podważać zaufanie do własnej percepcji. Przegląd systematyczny z 2025 roku wskazuje, że gaslighting obejmuje m.in. manipulowanie percepcją i poznaniem, przemoc emocjonalną i psychiczną oraz zachowania związane z kontrolą. Wśród opisywanych konsekwencji znajdują się m.in. zaburzenie zaufania do własnej pamięci i postrzegania rzeczywistości, cierpienie emocjonalne i izolacja.

4. Przemoc partnerska wiąże się z większym ryzykiem problemów psychicznych. Duża metaanaliza obejmująca 201 badań i 250 599 kobiet wykazała zwiększone prawdopodobieństwo m.in. depresji, PTSD i myśli oraz zachowań samobójczych wśród osób doświadczających przemocy ze strony partnera.

5. Pomoc ma znaczenie. Przeglądy badań nad interwencjami dla osób doświadczających przemocy partnerskiej wskazują, że pomoc psychospołeczna może być elementem wspierającym poprawę zdrowia psychicznego, bezpieczeństwa, poczucia własnej skuteczności i jakości życia.

Najważniejszy wniosek: nie trzeba mieć pewności, że partner jest „narcyzem”, aby potraktować własne cierpienie poważnie. Etykieta nie jest najważniejsza. Najważniejsze jest zachowanie, jego powtarzalność oraz wpływ, jaki wywiera ono na drugą osobę. Jeśli w związku człowiek coraz częściej czuje lęk, bezsilność, dezorientację, poczucie winy i traci kontakt z własnymi potrzebami, jest to sygnał, którego nie należy ignorować.

Jeśli masz problem ,  wystarczy napisać do mnie, z chęcią pomogę - mój email- dobrycoach@wp.pl

Dziękuję pięknie, że czytacie mój blog, dziękuję za emaile.

Oprócz pisania bloga chciałabym moim Czytelnikom polecić zakupy na AllegroSarinoko. Tam ostatnio kupiłam cenną filiżankę Miśnia w bardzo dobrej cenie w licytacji i piękne kolczyki też w przystępnej cenie Wystarczy kliknąć na niebieski napis Sarinoko i obejrzeć piękne rzeczy... piękną biżuterię i wspaniałą porcelanę OTO LINK TRZEBA GO SKOPIOWAĆ LUB WPISAĆ W GOOGLE HASŁO SARINOKO To link do skopiowania https://allegro.pl/uzytkownik/SARINOKO