niedziela, 28 czerwca 2026

GDY NIE MOŻESZ POZNAĆ PASUJĄCEGO DO CIEBIE MĘŻCZYZNY CZY PASUJĄCEJ DO CIEBIE KOBIETY?

 Dlaczego nie poznajesz wartościowych mężczyzn?

 Historia Renaty

Renata ma 34 lata. Jest atrakcyjną, inteligentną kobietą i od kilku lat pracuje w międzynarodowym koncernie kosmetycznym. Lubi swoją pracę, rozwija się zawodowo i jest niezależna finansowo. Jest tylko jeden problem – od dłuższego czasu nie może poznać partnera, z którym mogłaby stworzyć szczęśliwy, trwały związek.

W pracy są praktycznie same kobiety.
Do klubów nie lubię chodzić, a jeśli już pójdę, spotykam mężczyzn zainteresowanych jedynie przelotną znajomością.
Mam wrażenie, że wszyscy wartościowi mężczyźni są już zajęci.

Brzmi znajomo?

Takich historii słyszę bardzo wiele. Problem nie polega jednak na tym, że wartościowych mężczyzn nie ma. Problem polega na tym, że często szukamy ich w miejscach, które statystycznie nie sprzyjają budowaniu trwałych relacji lub nieświadomie ograniczamy swoje możliwości poprzez własne przekonania.

Po pierwsze – zastanów się, gdzie naprawdę możesz poznać odpowiedniego partnera

Psychologowie od lat badają, gdzie najczęściej rodzą się trwałe związki. Okazuje się, że większość par poznaje się dzięki wspólnym aktywnościom, znajomym, zainteresowaniom, pracy lub za pośrednictwem internetu, a nie podczas imprez czy w klubach.

Jeżeli pracujesz w środowisku, gdzie niemal wszystkie osoby są tej samej płci, naturalnie liczba okazji do poznania potencjalnego partnera jest znacznie mniejsza.

To nie znaczy, że ktoś  ma pecha. Oznacza jedynie, że warto świadomie zwiększyć liczbę okazji do poznawania nowych ludzi

Im większa liczba nowych kontaktów społecznych, tym większe prawdopodobieństwo spotkania osoby, z którą będziesz nadawać na podobnych falach i tutaj może powstać problem bo np. po pracy nie masz energii aby kogoś poznawać. Tutaj przypada się pomoc dobrego coacha, który opracuje plan gdzie poznać, jak znaleźć motywację i energię do zmiany swojego  życia...

Po drugie – nie oceniaj wszystkich mężczyzn na podstawie kilku doświadczeń

Renata mówi:

„Mężczyźni w klubach chcą tylko przygód.”

Być może tak właśnie było w jej doświadczeniu. To że opisywana wyżej Renata w modnych warszawskich klubach spotkała się z jednoznacznymi propozycjami nie oznacza, że nie ma dobrych porządnych mężczyzn, którzy chcą się związać z kobietą na stałe.

Psychologia poznawcza opisuje zjawisko zwane nadmiernym uogólnianiem. Polega ono na wyciąganiu ogólnych wniosków na podstawie niewielkiej liczby doświadczeń.

Kilka nieudanych randek może prowadzić do powstania negatywnych przekonań np.

  • „wszyscy mężczyźni są tacy sami”,
  • „nie ma już wartościowych facetów”,
  • „wszyscy dobrzy są zajęci”.

To jednak nie są fakty, lecz interpretacje. Czasem w gronie naszych znajomych nie ma szczęśliwych par, nie ma wartościowych mężczyzn czy kobiet- stąd takie poglądy na ten temat.

Badania pokazują, że nasze przekonania wpływają na sposób postrzegania rzeczywistości. Jeśli jesteśmy przekonani, że spotkamy osoby niegodne zaufania, częściej zauważamy zachowania potwierdzające tę tezę, a pomijamy informacje, które jej przeczą. Psychologowie nazywają to efektem potwierdzenia (confirmation bias).

Po trzecie – zwróć uwagę na swoje przekonania o związkach

W gabinecie często słyszę zdania:

  • „Nie ma ciekawych mężczyzn.”
  • „Mężczyźni to świnie.”
  • „Każdy zdradza.”
  • „Wszyscy wartościowi są już żonaci.”
  • „Jeżeli ma ponad 35 lat i jest sam, to na pewno jest z nim coś nie tak.”

Takie przekonania nie tylko pogarszają nastrój. One wpływają również na zachowanie.

Jeżeli z góry zakładamy, że druga osoba nas zawiedzie, stajemy się bardziej nieufni, zdystansowani i ostrożni. Paradoksalnie utrudnia to budowanie bliskości.

Badania nad samospełniającą się przepowiednią pokazują, że nasze oczekiwania mogą wpływać na sposób, w jaki zachowujemy się wobec innych, a tym samym zwiększać prawdopodobieństwo uzyskania właśnie takich rezultatów, jakich się obawialiśmy.

Po czwarte – wartościowi mężczyźni istnieją

To, że ich nie spotkałaś, nie oznacza, że ich nie ma.

Równie wielu mężczyzn mówi dziś:

  • „Nie mogę poznać normalnej kobiety.”
  • „Większość chce tylko zabawy.”
  • „Wszystkie są już zajęte.”

Obie strony często mają podobne obawy i podobne doświadczenia.

Nie chodzi więc o brak wartościowych ludzi, lecz o to, że osoby szukające poważnego związku nie zawsze trafiają na siebie we właściwym czasie i miejscu.

Po piąte – zwiększaj swoje szanse zamiast czekać

Psychologowie podkreślają znaczenie efektu ekspozycji. Im częściej spotykamy nowych ludzi i przebywamy w różnych środowiskach, tym większa szansa na nawiązanie relacji.


Podsumowanie

Renata nie ma problemu dlatego, że jest z nią coś nie tak.

Nie ma również dowodów na to, że wszyscy wartościowi mężczyźni zniknęli.

Jej sytuacja wynika z połączenia kilku czynników: środowiska pracy, ograniczonej liczby okazji do poznawania nowych osób, doświadczeń z niewłaściwych miejsc oraz przekonań, które z czasem zaczęły wpływać na sposób postrzegania mężczyzn.

Jeśli chcesz zwiększyć swoje szanse na szczęśliwy związek, zacznij od dwóch rzeczy: poszerz krąg ludzi, których poznajesz, i przyjrzyj się przekonaniom, które nosisz w swojej głowie. Być może to właśnie one – bardziej niż brak odpowiednich mężczyzn – stoją dziś na drodze do miłości.

Na ten ważny temat jeszcze napiszę.

Jeśli masz problem ,  wystarczy napisać do mnie, z chęcią pomogę - mój email- dobrycoach@wp.pl

Dziękuję że czytacie mój blog, dziękuję za emaile.

Oprócz pisania bloga chciałabym moim Czytelnikom polecić zakupy na AllegroSarinoko. Tam ostatnio kupiłam cenną filiżankę Miśnia w bardzo dobrej cenie w licytacji i piękne kolczyki też w przystępnej cenie Wystarczy kliknąć na niebieski napis Sarinoko i obejrzeć piękne rzeczy... piękną biżuterię i wspaniałą porcelanę OTO LINK TRZEBA GO SKOPIOWAĆ LUB WPISAĆ W GOOGLE HASŁO SARINOKO To link do skopiowania https://allegro.pl/uzytkownik/SARINOKO  


sobota, 20 czerwca 2026

JAK BYĆ ASERTYWNYM W PRACY?

 

Jak być asertywnym w pracy i w domu? Historia Kamili, która nauczyła się mówić „nie”.

Kamila ma 39 lat i pracuje w dziale handlowym dużej firmy. Od lat jest postrzegana jako osoba odpowiedzialna, sumienna i zawsze gotowa do pomocy i prawie nigdy nie odmawia jak ktoś współpracowników prosi ją o pomoc. Jej przełożona wie, że można na niej polegać niemal w każdej sytuacji. Gdy pojawia się pilny projekt, Kamila zostaje po godzinach. Kiedy szefowa potrzebuje pracownika na nagły wyjazd służbowy do Krakowa, również zgadza się bez większego zastanowienia, nawet jeśli koliduje to z jej prywatnymi planami. Z biegiem czasu takie sytuacje zaczęły zdarzać się coraz częściej. Kamila czuła zmęczenie, frustrację i coraz częściej miała wrażenie, że jej potrzeby schodzą na dalszy plan. Mimo to nadal nie potrafiła powiedzieć „nie”.

Podobny problem pojawiał się również w jej życiu prywatnym. Teściowa regularnie prosiła ją o różnego rodzaju przysługi. Gdy wyjeżdżała, Kamila opiekowała się jej kotami. W inne weekendy pomagała w zakupach, odbierała paczki lub zajmowała się sprawami, które teściowa mogłaby załatwić samodzielnie. Ponieważ Kamila niemal nigdy nie odmawiała, teściowa przyzwyczaiła się do tego, że zawsze może liczyć na jej pomoc. W rezultacie weekendy, które miały być czasem odpoczynku i regeneracji, stawały się kolejnym źródłem obowiązków.

Historia Kamili nie jest wyjątkowa. Wielu ludzi wychowano w przekonaniu, że dobry człowiek powinien być zawsze pomocny, uprzejmy i gotowy do poświęceń. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy troska o innych odbywa się kosztem własnego zdrowia, czasu i dobrostanu psychicznego. Psychologowie określają asertywność jako umiejętność wyrażania własnych potrzeb, opinii i granic w sposób stanowczy, ale jednocześnie pełen szacunku wobec innych osób. Nie jest to ani agresja, ani egoizm. Asertywność oznacza uznanie, że nasze potrzeby są równie ważne jak potrzeby ludzi wokół nas...

Badania naukowe prowadzone w obszarze psychologii zdrowia i psychologii pracy pokazują, że osoby potrafiące zachowywać się asertywnie odczuwają mniejszy poziom stresu, rzadziej doświadczają wypalenia zawodowego oraz cieszą się wyższą samooceną. Naukowcy zauważyli również, że chroniczne podporządkowywanie się oczekiwaniom innych może prowadzić do przeciążenia emocjonalnego, poczucia bezradności oraz narastającej frustracji a czasami może też do depresji. Dzieje się tak dlatego, że człowiek, który stale rezygnuje z własnych potrzeb, stopniowo traci poczucie wpływu na własne życie.

Przełom dla Kamili nastąpił wtedy, gdy zaczęła rozumieć, że odmowa nie oznacza braku szacunku. Zamiast automatycznie zgadzać się na każdą prośbę szefowej, zaczęła zastanawiać się, czy rzeczywiście może i chce podjąć się dodatkowych obowiązków. Kiedy pewnego dnia została poproszona o pozostanie po godzinach, odpowiedziała spokojnie, że ma już zaplanowane obowiązki prywatne i nie będzie mogła zostać dłużej. Ku swojemu zaskoczeniu nie spotkała się z krytyką ani gniewem. Szefowa po prostu znalazła inne rozwiązanie. Podobnie było w przypadku wyjazdu służbowego do Krakowa. Kamila poinformowała, że ma wcześniej ustalone zobowiązania i tym razem nie może uczestniczyć w delegacji. Choć odczuwała pewien dyskomfort, zrozumiała, że ma prawo chronić swój czas prywatny.

 Niestety wiele szefowych i szefów nie wykazuje ani zrozumienia ani kultury osobistej i w tym przypadku trzeba inaczej postępować...W przypadku Kamili wystarczyła stanowcza odmowa, którą ona powtórzyła 2 razy a w przypadku innych szefów, szefowych to może nie wystarczyć i trzeba opracować inną strategię.

 Wracając do historii Kamili, u niej zmiany zaczęły pojawiać się również w relacjach rodzinnych. Gdy teściowa kolejny raz poprosiła ją o opiekę nad kotami podczas weekendowego wyjazdu, Kamila odpowiedziała uprzejmie, ale stanowczo, że potrzebuje tego czasu dla siebie i swojej rodziny. Początkowo obawiała się niezadowolenia ze strony teściowej, jednak szybko zauważyła, że świat się nie zawalił. Teściowa znalazła inne rozwiązanie, a Kamila po raz pierwszy od dawna mogła spędzić spokojny weekend bez dodatkowych zobowiązań.

Psychologowie podkreślają, że jednym z najważniejszych elementów asertywności jest umiejętność tolerowania chwilowego dyskomfortu. Osoby, które przez lata stawiały potrzeby innych ponad własne, często odczuwają poczucie winy, gdy zaczynają wyznaczać granice. Jest to naturalna reakcja wynikająca z dawnych przyzwyczajeń. Badania pokazują jednak, że regularne ćwiczenie zachowań asertywnych prowadzi do stopniowego wzrostu pewności siebie i poprawy jakości relacji z innymi ludźmi. Co ciekawe, większość osób znacznie szybciej akceptuje nasze granice, niż się tego spodziewamy.

Po kilku miesiącach pracy nad sobą Kamila zauważyła, że jest spokojniejsza, mniej zestresowana i bardziej zadowolona z życia. Nie przestała pomagać innym, ale zaczęła robić to świadomie, a nie z poczucia obowiązku czy lęku przed odmową. Odkryła, że można być życzliwym i pomocnym człowiekiem, nie rezygnując jednocześnie z własnych potrzeb. Jej relacje z szefową i teściową nie pogorszyły się. Wręcz przeciwnie – inni zaczęli bardziej szanować jej czas i decyzje.

Historia Kamili pokazuje, że asertywność nie polega na walce z ludźmi ani na stawianiu siebie ponad innymi. Jest umiejętnością budowania zdrowych granic i dbania o własny dobrostan. Każdy z nas ma prawo powiedzieć „nie”, gdy jakaś prośba narusza nasze potrzeby, plany lub wartości. Czasami jedno spokojne, uprzejme, ale stanowcze „nie” może stać się początkiem wielkiej zmiany prowadzącej do bardziej satysfakcjonującego i spokojnego życia.

Na ten ważny temat jeszcze napiszę.

Jeśli masz problem warto do mnie napisać - dobrycoach@wp.pl

Dziękuję że czytacie mój blog, dziękuję za emaile.

Oprócz pisania bloga chciałabym moim Czytelnikom polecić zakupy na Allegro u Sarinoko. Tam ostatnio kupiłam cenną filiżankę Miśnia w bardzo dobrej cenie w licytacji i piękne kolczyki też w przystępnej cenie Wystarczy kliknąć na niebieski napis Sarinoko i obejrzeć piękne rzeczy... piękną biżuterię i wspaniałą porcelanę OTO LINK TRZEBA GO SKOPIOWAĆ LUB WPISAĆ W GOOGLE HASŁO SARINOKO To link do skopiowania https://allegro.pl/uzytkownik/SARINOKO  


wtorek, 16 czerwca 2026

GDY MĘŻCZYZNA NIE DOCENIA CIEBIE I GDY TY WSZYSTKO ROBISZ W DOMU

 Kiedy mężczyzna nie docenia Twojej pracy.

 Historia Magdy i tysięcy kobiet....

Magda ma 38 lat i pracuje w dziale HR dużej firmy. Każdego dnia rozwiązuje konflikty, wspiera pracowników, prowadzi rekrutacje i pomaga ludziom odnaleźć się w zawodowych wyzwaniach. Jest kompetentna, odpowiedzialna i ceniona przez współpracowników. Po ośmiu godzinach pracy wraca do domu, robi zakupy, pamięta o kończącym się proszku do prania, organizuje dzieciom szkolne sprawy, przygotowuje kolację, nastawia pranie i planuje wizyty lekarskie. To ona wie, kiedy trzeba zapłacić rachunki, kupić prezent urodzinowy czy spakować dziecko na wycieczkę. I choć jej dzień wypełniony jest obowiązkami od rana do wieczora, często słyszy od swojego partnera: „Co ty właściwie robisz przez cały dzień?”, „W domu jest wieczny bałagan”, „Inne kobiety jakoś sobie radzą”, „Przesadzasz, przecież to tylko kilka obowiązków”."tylko narzekać potrafisz".

Z czasem Magda zaczyna zastanawiać się, czy rzeczywiście nie robi wystarczająco dużo. Coraz częściej przeprasza za swoje zmęczenie, przestaje mówić o sukcesach zawodowych i nie prosi o pomoc, próbując udowodnić, że zasługuje na uznanie. Problem polega jednak na tym, że uznanie nie przychodzi. Zamiast wdzięczności pojawia się kolejna krytyka, kolejne porównania i umniejszanie jej wysiłku.

Wiele kobiet żyje dziś w podobnej rzeczywistości. Oprócz pracy zawodowej wykonują ogromną ilość niewidzialnej pracy, określanej przez badaczy mianem „mental load”. To nie tylko sprzątanie czy gotowanie, ale również planowanie, pamiętanie, organizowanie i przewidywanie potrzeb wszystkich członków rodziny. Kobiety często są strażniczkami rodzinnego kalendarza. Wiedzą, kiedy kończą się leki, pamiętają o zebraniach w szkole, umawiają wizyty u specjalistów, dbają o relacje rodzinne i pilnują setek drobnych spraw, dzięki którym codzienne życie po prostu działa. Ta praca rzadko bywa zauważana. Nie dostaje się za nią premii ani pochwał. Nierzadko spotyka się za to z krytyką.

Regularne umniejszanie czyjegoś wysiłku może prowadzić do obniżenia poczucia własnej wartości. Kobieta zaczyna wierzyć, że jest niewystarczająca, choć obiektywnie bierze na siebie ogrom odpowiedzialności. Taki proces nie następuje nagle. To codzienne drobne komunikaty, podważanie kompetencji, bagatelizowanie zmęczenia czy porównywanie do innych sprawiają, że coraz trudniej ufać własnej ocenie rzeczywistości. W odpowiedzi wiele kobiet stara się jeszcze bardziej. Pracują więcej, dbają intensywniej i poświęcają własne potrzeby, mając nadzieję, że w końcu zostaną zauważone. Tymczasem szacunek nie jest nagrodą za perfekcyjność. Powinien być fundamentem każdej relacji.

Co można zrobić w takiej sytuacji?

  Po pierwsze, przede wszystkim warto nazwać problem. Zamiast umniejszać własne odczucia i mówić sobie: „Może przesadzam”, dobrze jest powiedzieć partnerowi: „Czuję się niedoceniana, kiedy słyszę, że nic nie robię, mimo że wkładam wiele wysiłku w nasze wspólne życie”. 

Po drugie, ważne jest również uświadomienie sobie, że nie trzeba udowadniać swojej wartości poprzez nieustanne poświęcanie się. Twoja wartość nie zależy od idealnie posprzątanego domu ani od tego, czy zdołasz zaspokoić wszystkie potrzeby innych ludzi kosztem własnych.

 Po trzecie, pomocne może być także spisanie wszystkich obowiązków, które wykonujesz każdego dnia. Bardzo często dopiero taka lista pokazuje rzeczywistą skalę niewidzialnej pracy. Czasem sama sobie nie zdajesz sprawy ile robisz w domu.

Po czwarte,  warto również wyznaczać granice i jasno komunikować, że nie zgadzasz się na obrażanie, ciągłą krytykę czy umniejszanie swojego wysiłku. Jeśli rozmowy nie przynoszą efektu, dobrym rozwiązaniem może być skorzystanie ze wsparcia coacha lub terapeuty. Nie trzeba dźwigać wszystkiego samodzielnie.

Każdy związek przechodzi trudniejsze momenty, jednak chroniczne lekceważenie, pogarda i odbieranie partnerowi poczucia własnej wartości nie są naturalnym elementem zdrowej relacji. Wieloletnie badania pokazują, że właśnie pogarda i nieustanna krytyka należą do najsilniejszych czynników niszczących związki.

Magda zrozumiała to dopiero wtedy, gdy ktoś zadał jej jedno pytanie: „Czy powiedziałabyś swojej najlepszej przyjaciółce, żeby żyła w taki sposób jeszcze przez następne dziesięć lat?”. Odpowiedziała bez wahania: „Nie”. I po raz pierwszy od dawna zadała to pytanie samej sobie.

Jeśli każdego dnia pracujesz zawodowo, troszczysz się o bliskich i robisz wszystko, aby Wasz dom funkcjonował, pamiętaj: to, że ktoś nie dostrzega Twojego wysiłku, nie oznacza, że on nie istnieje. Nie jesteś niewystarczająca. Nie musisz zasługiwać na szacunek. Masz prawo być zauważona, doceniona i traktowana z godnością – nie tylko jako partnerka czy matka, ale przede wszystkim jako człowiek... Na ten temat jeszcze napiszę

Jeśli masz problem ,  wystarczy napisać do mnie, z chęcią pomogę - mój email- dobrycoach@wp.pl

Dziękuję że czytacie mój blog, dziękuję za emaile.

Oprócz pisania bloga chciałabym moim Czytelnikom polecić zakupy na Allegro u Sarinoko. Tam ostatnio kupiłam cenną filiżankę Miśnia w bardzo dobrej cenie w licytacji i piękne kolczyki też w przystępnej cenie Wystarczy kliknąć na niebieski napis Sarinoko i obejrzeć piękne rzeczy... piękną biżuterię i wspaniałą porcelanę OTO LINK TRZEBA GO SKOPIOWAĆ LUB WPISAĆ W GOOGLE HASŁO SARINOKO To link do skopiowania https://allegro.pl/uzytkownik/SARINOKO