wtorek, 23 grudnia 2025

ŻYCZENIA

 DROGIM CZYTELNIKOM BLOGA I BLOGEROM ŻYCZĘ PEŁNYCH SPOKOJU, CIEPŁA, ZDROWIA ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA OBY TE ŚWIĘTA BYŁY OKAZJĄ ABY POROZMAWIAĆ W MIŁEJ ATMOSFERZE, ABY NABRAĆ DOBREJ ENERGII....

wtorek, 18 listopada 2025

JAK WALCZYĆ Z PRZEMOCĄ DOMOWĄ, JAK ROZPOCZNAĆ TOKSYCZNEGO MĘŻCZYZNĘ?

 

Jak rozpoznać toksycznego mężczyznę – historia Haliny i ostrzegawcze sygnały przemocy psychicznej

Inspiracją do tego tekstu jest film Wojciecha Szmarzowskiego " Dom dobry" i historia mojej znajomej Haliny. Film Dom dobry jest ciekawym filmem ale ma sporo bardzo drastycznych scen jednak problem przemocy musi być właśnie w ten sposób pokazany aby poruszyć widzów w kinie.

 Wracając do opisania historii mojej znajomej, warto pamiętać, iż na początku każda relacja wydaje się piękna. Motyle w brzuchu, czułe słowa, troska, obietnice wspólnego szczęścia. Niestety, czasem za tą fasadą kryje się człowiek, który z czasem zacznie niszczyć partnerkę — najpierw emocjonalnie, potem psychicznie, a niekiedy także fizycznie. Wiele kobiet w Polsce doświadcza podobnych schematów zachowań ze strony partnerów. 

Dziś opiszę historię mojej znajomej Haliny.

Halina to delikatna blondynka ma 39 lat i pracuje w małej firmie.

Andrzeja poznała w pracy. Był czarujący, dowcipny, zawsze uśmiechnięty. Przynosił jej kawę, odwoził do domu, pisał wiadomości „czy bezpiecznie wróciłaś”. Z czasem stali się parą. Andrzej mówił, że nigdy wcześniej tak nie kochał.

Po roku wzięli ślub. Wtedy wszystko zaczęło się powoli zmieniać.

Najpierw delikatnie. Andrzej mówił:
– Po co Ci te spotkania z koleżankami? One mają na Ciebie zły wpływ. Potem: Twoja mama za bardzo się wtrąca. Powinnaś bardziej słuchać mnie. 
Halina, zakochana, chciała dobrze.
Myślała, że dba o spokój w domu i stale myślała co zrobić aby Andrzej się nie denerwował. Zrezygnowała więc  z przyjaciółek, coraz rzadziej dzwoniła do rodziny. Po urodzeniu dziecka Andrzej stwierdził, że skoro on „utrzymuje rodzinę”, to ona nie powinna mieć własnych pieniędzy. Zabierał kartę do banku, kontrolował każdy wydatek i kazał zapisywać to co kupiła w programie Exel. Zdarzały się dni, gdy Halina nie miała nawet na bilet autobusowy. Wtedy zaczęła rozumieć, że to nie jest miłość – to kontrola.  Andrzej wyzywał Halinę od leni, twierdził, że ona nic nie umie, ani gotować ani sprzątać ich mieszkania ani opiekować się ich córką. Halina na początku się buntowała a potem doszła do wniosku, że zmiana jest niemożliwa i że dla dobra ich wspólnego dziecka musi wytrzymać ale było coraz trudnej.  Andrzej zaczął ją bić i Halina zwróciła się o pomoc do swojej mamy a ta stwierdziła, że Andrzej to dobry człowiek, że widocznie ona sama jest winna że ją bije...Szukała pomocy w instytucjach ale też bez efektu. Dopiero jej koleżanka i ja pomogłyśmy... Dziś Halina mieszka w wynajętym mieszkaniu, ma dobrą pracę i spokój i bezpieczeństwo

Sygnały ostrzegawcze toksycznego i przemocowego mężczyzny

Poniższe zachowania często pojawiają się już na wczesnym etapie znajomości, choć z początku mogą wyglądać niewinnie.

1. Zbyt szybkie tempo relacji

Jeśli po kilku tygodniach znajomości on mówi o wspólnym mieszkaniu, dzieciach, ślubie – może to być znak, że chce szybko przejąć kontrolę, zanim zdążysz go dobrze poznać.

2. Idealizacja i późniejsze dewaluowanie

Najpierw jesteś „najpiękniejsza, najmądrzejsza”, potem zaczynają się komentarze: „Przytyłaś ostatnio.”„ Twoje koleżanki to głupie baby.”
To klasyczny mechanizm przemocy psychicznej – stopniowe niszczenie poczucia własnej wartości.

3. Izolowanie od bliskich

Kiedy partner zaczyna ograniczać Twoje kontakty z rodziną czy przyjaciółkami („oni Cię nie rozumieją”, „po co słuchasz tych idiotek - koleżanek), to nie jest troska, lecz kontrola.

4. Zazdrość przedstawiana jako miłość

Jeśli tłumaczy swoje sceny zazdrości słowami:
– „Bo Cię kocham, nie chcę Cię stracić” –
to nie jest miłość. To manipulacja i próba podporządkowania.

5. Kontrola finansowa i emocjonalna

Kiedy partner decyduje, na co możesz wydawać pieniądze, a na co nie – to forma przemocy ekonomicznej.
Często idzie w parze z krytyką np. wydajesz pieniądze na głupoty i ograniczaniem dostępu do środków. Przy tym on wydaje pieniądze na swoje potrzeby a Twoje wydatki są nieistotne i pozbawione sensu np. pyta po co Tobie kolejna bluzka czy szminka?

6. Przemoc słowna i emocjonalna

Wyzwiska, krzyki, milczenie „dla ukarania”, ignorowanie, upokarzanie – to formy przemocy psychicznej...

Jak reagować i gdzie szukać pomocy gdy Twój mężczyzna stosuje przemoc fizyczną, psychiczną?

 Po pierwsze, Zaufaj swoim odczuciom - swojej intuicji . Jeśli czujesz strach, niepokój lub wstyd z powodu zachowania partnera — to już sygnał, że dzieje się coś niepokojącego. 

Po drugie, Nie tłumacz jego zachowania emocjami.„On jest nerwowy”, „miał ciężkie dzieciństwo”, „to przez stres w pracy” — to nie są usprawiedliwienia dla przemocy. 

Po trzecie, Porozmawiaj z kimś zaufanym. Rodzina, przyjaciółka, psycholog, pracownik socjalny – izolacja sprzyja utrzymywaniu przemocy ale tutaj może spotkać też rozczarowanie i brak zrozumienia dlatego warto szukać pomocy w organizacjach lub u osób które znają problem i mają empatię.

Jeśli masz problem warto to mnie napisać dobrycoach@wp.pl

czwartek, 2 października 2025

CO ZABIJA PEWNOŚĆ SIEBIE?

 Co negatywnie wpływa na pewność siebie?

Problem opiszę na przykładzie Kasi. Kasia ma 32 lata i pracuje w korporacji w dziale HR. Na pierwszy rzut oka wydaje się osobą uśmiechniętą, życzliwą i pomocną. Jednak wewnątrz czuje, że często nie jest wystarczająco dobra.

Kasia na spotkaniach zespołu ma wiele pomysłów, ale rzadko zabiera głos. Myśli: „Pewnie to głupie, nie ma sensu tego mówić”. Gdy szef zleca jej dodatkowe zadania, choć i tak jest przeciążona, nie protestuje. Bo przecież „inni dadzą radę, a ona nie powinna narzekać”.

W relacjach prywatnych bywa podobnie. Kasia wciąż stara się zadowolić innych. Gdy przyjaciółka krytykuje jej wygląd lub wybory, Kasia uśmiecha się nerwowo, ale w środku czuje ból i jeszcze większe zwątpienie w siebie. Zaczyna unikać trudnych rozmów, bo boi się konfliktu.

To, co najbardziej podkopuje jej pewność siebie, to ciągłe porównywanie się z innymi. Na Instagramie widzi kobiety, które – w jej oczach – są piękniejsze, odnoszą większe sukcesy i mają lepsze życie. Kasia myśli: „Ja nigdy nie będę taka jak one”.


Co zabija pewność siebie?

Po pierwsze, Porównywanie się do innych – badania psychologiczne wskazują, że nadmierne porównywanie się, szczególnie w mediach społecznościowych, obniża samoocenę i prowadzi do spadku zadowolenia z życia. 

Po drugie, Brak granic i asertywności – osoby, które nie potrafią odmawiać, często czują się wykorzystywane, a ich poczucie własnej wartości maleje.

Po trzecie, Krytyczny wewnętrzny dialog – jeśli w głowie wciąż słyszysz: „nie jesteś wystarczająco dobra”, to z czasem zaczynasz w to wierzyć. Badania pokazują, że negatywny dialog wewnętrzny pogłębia lęk i podcina skrzydła.

Po czwarte, Toksyczne relacje – otoczenie ma ogromny wpływ na poczucie wartości. Przyjaciele i partnerzy, którzy krytykują zamiast wspierać, mogą stopniowo niszczyć pewność siebie.


Jak odzyskać pewność siebie?

Po pierwsze: zatrzymaj porównywanie się. Zamiast patrzeć na innych, porównuj się do siebie sprzed roku. Zapisz, czego się nauczyłaś, jakie wyzwania pokonałaś. Badania Emmonsa  pokazują, że praktyka wdzięczności i autorefleksji wzmacnia samoocenę.

Po drugie: buduj granice. Powiedz „nie” wtedy, gdy coś przekracza Twoje możliwości. Asertywność nie jest egoizmem, lecz troską o swoje zdrowie i energię. Wiadomo, że budowanie swoich granic jest trudne dlatego tutaj potrzebna jest pomoc specjalisty bo często nie wiemy co powiedzieć i  jak się zachować aby odmówić i nie ranić jednocześnie.

Po trzecie: zmień dialog wewnętrzny. Zamiast mówić sobie: „Jestem beznadziejna”, spróbuj: „Nie wszystko mi wychodzi, ale mam prawo się uczyć”. Psychologowie kognitywni potwierdzają, że zmiana narracji wewnętrznej wzmacnia pewność siebie.

Po czwarte: otaczaj się wspierającymi ludźmi. Jeśli ktoś ciągle Cię krytykuje, zadaj sobie pytanie – czy ta relacja naprawdę jest dla mnie zdrowa? jak się czuję jak spotkam się z koleżanką, która krytykuje i nie daje mi wsparcia? czy przyjaciel lub przyjaciółka nie chce słuchać o Twoich problemach?

Historia Kasi pokazuje, że pewność siebie może być niszczona przez brak granic, toksyczne porównania i krytykę – zarówno z zewnątrz, jak i z własnego wnętrza. Kluczem jest nauka asertywności, praca nad pozytywnym dialogiem wewnętrznym oraz świadome otaczanie się ludźmi, którzy dodają sił.

jeśli masz problem,  wystarczy napisać do mnie na email dobrycoach@wp.pl

Oprócz pisania bloga chciałabym moim Czytelnikom polecić zakupy na Allegro u Sarinoko. Tam ostatnio kupiłam cenną filiżankę Miśnia w dobrej cenie i piękne kolczyki też w przystępnej cenie Wystarczy kliknąć na niebieski napis Sarinoko i obejrzeć piękne rzeczy.. OTO LINK TRZEBA GO SKOPIOWAĆ LUB WPISAĆ W GOOGLE HASŁO SARINOKO To link do skopiowania https://allegro.pl/uzytkownik/SARINOKO  


 

środa, 17 września 2025

JAK PRZESTAĆ BAĆ SIĘ MIŁOŚCI, CO ZROBIĆ JAK BOISZ SIĘ ODRZUCENIA PRZEZ MĘŻCZYZNĘ?

 Justyna ma 30 lat. Z pozoru – pewna siebie, otoczona znajomymi, spełniona zawodowo. To atrakcyjna szczupła blondynka pracująca w finansach. Wydawało się, że jest kobietą sukcesu, studia z wyróżnieniem na SGH, mieszkanie 100-metrowe i dobrze płatna praca. Jedynym jej problem to nieudane związki z mężczyznami. Jej mężczyźni odchodzili od niej już po miesiącu lub po 5 -6 miesiącach. Mówili jej, że za bardzo kocha i jej miłość jest przytłaczająca bo nie daje ani przestrzeni na ich hobby, kolegów czy nawet na kontakty z rodziną Dziś Justyna zbudowała więc wokół siebie mur, który chroni ją przed kolejnym rozczarowaniem. Gdy ktoś okazuje jej szczere zainteresowanie, Justyna zaczyna uciekać: w pracę, w samotne podróże, w tysiące obowiązków.

To zjawisko psychologia zna dobrze – lęk przed bliskością (ang. fear of intimacy). Badania (np. Doron, M., & Szepsenwol, O., 2019, Journal of Social and Personal Relationships) pokazują, że unikanie zaangażowania często jest wynikiem wcześniejszych doświadczeń – od dzieciństwa po dorosłość.


Co może zrobić osoba, która boi się miłości?

Po pierwsze: Uznaj swój lęk i nazwij go. To ważne, bo badania naukowe  pokazują, że samo uświadomienie sobie własnego stylu przywiązania jest pierwszym krokiem do zmiany. Czasami ciężko rozpoznać u siebie lęk może kryć się pod Twoimi określonymi zrachowaniami np. odwlekasz pójście na randkę, nie chcesz nikogo nowego poznawać itp.

Po drugie: Pracuj nad zaufaniem – krok po kroku. Nie trzeba od razu otwierać serca na oścież. Wystarczy pozwolić sobie na drobne gesty bliskości – rozmowę, spacer, szczerość w małych sprawach.

Po trzecie: Rozważ psychoterapię lub coaching. Skuteczność terapii w przełamywaniu lęku przed więzią została wielokrotnie potwierdzona naukowo. Warto o tym pomyśleć i zrobić pierwszy krok...

Po czwarte: Nie porównuj  się  z innymi. Miłość nie jest wyścigiem. Jak pokazują analizy psychologiczne np A. Arona  każdy człowiek rozwija się w innym tempie.

 Po piąte, strach przed miłością nie jest niczym wstydliwym. To naturalna reakcja organizmu, który chce nas chronić przed bólem. Zamiast wypierać ten lęk, spróbuj go nazwać i zrozumieć. Pomyśl, skąd się bierze – czy to wcześniejsze doświadczenia, czy może obawa przed utratą kontroli? Akceptacja to pierwszy krok do zmiany. Często strach przed miłością bierze się z związków, które zakończyły się negatywnie.

Po szóste Miłość zaczyna się od miłości do samego siebie. Jeśli boisz się, że nie jesteś „wystarczający”, spróbuj zmienić sposób, w jaki o sobie myślisz. Doceniaj swoje mocne strony, a słabości traktuj jak przestrzeń do rozwoju. Im bardziej jesteś pewny siebie, tym łatwiej będzie Ci zaufać drugiej osobie.


Justyna powoli uczy się, że miłość to nie tylko ryzyko bólu – to też szansa na wzajemne wsparcie i czułość. Jej historia nie ma jeszcze zakończenia, ale być może to dobrze. Bo każdy krok ku otwarciu serca jest początkiem pozytywnych zmian.

DZIĘKUJĘ WAM, ŻE CZYTANIE MÓJ BLOG I ŻE PISZECIE DO MNIE EMAILE. CZYTAM UWAŻNIE EMAILE OD WAS.

 Jeśli chcesz opisać swój problem,  wystarczy napisać na dobrycoach@wp.pl

Oprócz pisania bloga chciałabym moim Czytelnikom polecić zakupy na Allegro u Sarinoko. Tam ostatnio kupiłam cenną filiżankę Miśnia w dobrej cenie i piękne kolczyki. Wystarczy kliknąć w link i obejrzeć piękne rzeczy.. OTO LINK TRZEBA GO SKOPIOWAĆ LUB WPISAĆ W GOOGLE SARINOKO https://allegro.pl/uzytkownik/SARINOKO 

 

czwartek, 21 sierpnia 2025

JAK OGRANICZYĆ NATRĘTNE, NEGATYWNE MYŚLI O PROBLEMIE ?, JAK RADZIĆ SOBIE Z OVERTHINKING ?

 

Dziś temat na życzenie Czytelnika...

Problem opiszę na przykładzie Małgorzaty.

Małgorzata ma 32 lat i pracuje w korporacji. Jej problem to natrętne myśli i ciągłe analizowanie tego samego problemu.

Małgorzata często myśli albo o negatywnych wydarzeniach, które wydarzyły się w przeszłości albo stale martwi się o przyszłość.

Małgorzata jak tylko wróci z pracy zaczyna myśleć o dwóch wydarzeniach sprzed dziesięciu lat.

Pierwsze wydarzenie to jej zwolnienie z pracy i mobbing jej przez szefową. Małgorzata wspomina jak szefowa ją upokarzała przy całym zespole, jak mówiła jej, że nie dosyć, że jest gruba, to też niekompetentna i głupia. A Małgorzata miała świetne wyniki, chwalili jej prace klienci i nawet sam prezes na spotkaniu firmowym też pochwalił wykonanie planu sprzedażowego.

Inna sytuacja z przeszłości – to rozstanie z jej mężem i ciężki rozwód trwający aż trzy lata.

Małgorzata jak przestanie rozmyślać o przeszłości, zaczyna analizować co negatywnego może się zdarzyć w przyszłości…a te wizje jej przyszłości są pesymistyczne i nie ma tam ani szczęścia, ani miłości ani wsparcia rodziny czy przyjaciół...

JAK PORADZIĆ SOBIE Z OVERTHINKINGIEM?

 Warto pamiętać, że natrętne myśli i tzw. overthinking (nadmierne analizowanie) to zjawiska, które według badań mogą prowadzić do obniżonego nastroju, większego poziomu lęku, a nawet problemów ze snem (badania Nolen-Hoeksema, 2000; Watkins, 2008) a nawet może prowadzić do depresji. Warto pamiętać, że istnieją skuteczne strategie, by ten proces zatrzymać lub przynajmniej ograniczyć...i tutaj przyda się pomoc coacha.

Po pierwsze – Zauważ i zastanów się co się dzieje?, czy stale myślisz o jednej sprawie, o tym samym problemie?
Zatem pierwszy krok to świadome rozpoznanie, że jesteś w trybie „nadmiernego myślenia”. Badania pokazują, że samo nazwanie swojego stanu  aktywuje w mózgu obszary odpowiedzialne za kontrolę emocji, zwłaszcza korę przedczołową.

Przykład: „Widzę, że właśnie analizuję tę sytuację po raz dziesiąty – to overthinking”

Po drugie.  Ustal limit czasu na analizę.
Według badań Borkovec i wsp. (1983) ograniczenie „czasu na zmartwienia” do konkretnego okna w ciągu dnia (np. 15 minut wieczorem) zmniejsza częstość intruzywnych myśli w pozostałych godzinach. To pozwala mózgowi „odłożyć” problem na później np. dziś wieczorem o tym pomyślę a teraz zajmę się wykonywaniem obowiązków w pracy… To wydaje się trudne ale można sobie powiedzieć, że zajmę się tym np za tydzień lub jutro po 18 stej.

Po trzecie – Zapisz myśli na papierze
Metaanaliza Smytha (1998) potwierdza, że expressive writing (pisanie ekspresyjne) redukuje napięcie psychiczne i somatyczne. Zapisywanie natrętnych myśli działa jak „opróżnianie bufora” – mózg przestaje trzymać je w pamięci roboczej. Można to uznać pozornie za bezsensowne ale trochę to pomaga....

 

Po piąte – Pracuj nad akceptacją i uważnością (mindfulness)
Badania Kabata-Zinna (2003) dowodzą, że trening uważności zmniejsza ruminacje i zwiększa odporność psychiczną. Nie chodzi o eliminację myśli, ale o naukę obserwowania ich bez wchodzenia w ich narrację.

Po czwarte, zastanów się czy natrętne myśli dotyczą przeszłości czy przyszłości.

Warto pamiętać, że przeszłości nie zmienimy ale można przy pomocy coacha zmienić własną interpretację przeszłych wydarzeń i to pomaga aby ograniczyć negatywne myśli dotyczące przeszłości. Natomiast przyszłości nikt nie zna i tutaj też potrzebne jest zastosowanie odpowiednich technik na odporność psychiczną i na opanowanie lęku przed przyszłością….

DZIĘKUJĘ WAM, ŻE CZYTANIE MÓJ BLOG I ŻE PISZECIE DO MNIE EMAILE. CZYTAM UWAŻNIE EMAILE OD WAS.

 Jeśli chcesz opisać swój problem wystarczy napisać na dobrycoach@wp.pl

Oprócz pisania bloga chciałabym moim Czytelnikom polecić zakupy na Allegro u Sarinoko. Tam ostatnio kupiłam cenną filiżankę Miśnia w dobrej cenie i piękne kolczyki. Wystarczy kliknąć w link i obejrzeć piękne rzeczy.. OTO LINK TRZEBA GO SKOPIOWAĆ LUB WPISAĆ W GOOGLE SARINOKO https://allegro.pl/uzytkownik/SARINOKO 

 

 

 

 

 

wtorek, 29 lipca 2025

PO CZYM POZNAĆ, ŻE MASZ NISKIE POCZUCIE WARTOŚCI?

 NISKIE POCZUCIE WARTOŚCI
Dziś tekst napisany na życzenie Czytelniczki z Warszawy.
Problem opisze na przykładzie Anny. Anna ma 30 lat i pracuje w dziale logistyki w znanej firmie. Jej problem to niskie poczucie wartości. Mimo,  że skończyła studia i przeszła rekrutację do dobrej firmy to widzi w sobie prawie same wady. Cały czas siebie krytykuje, czuje się nie dość dobrym pracownikiem, nie dość dobrą partnerką i a w porównaniu ze znajomymi czuje się zawsze gorsza.

 W relacjach z innymi jest miła, życzliwa, często zdarza się, że pomaga koleżance przy sporządzaniu zestawień w Excelu. Potem jest zmęczona i smutna bo koleżanka z pracy nie razi sobie ze swoimi obowiązkami lub czasem zwalnia się z pracy o godzinę wcześniej a Anna zostaje w biurze i wykonuje pracę Basi. Anna nic nie mówi bo boi się, że koleżanka z pracy przestanie ją lubić…
Anna jest w związku z Kamilem.Kamil często krytykuje Annę, nie podoba się mu, że Anna po pracy uczy się niemieckiego i że Anna planuje nowy kurs doszkalający. Anna czuje , że Kamil zazdrości jej ambicji i wytrwałości. Anna czuje, że będzie musiała zrezygnować z kursów bo nie chce aby Kamil był na nią zły i nie chce się z nim kłócić…


JAK WALCZYĆ Z NISKIM POCZUCIEM WARTOŚCI?


 Po pierwsze: Rozpoznaj i zakwestionuj swoje negatywne przekonania o sobie...

Wiele osób z niskim poczuciem wartości nosi w sobie utarte przekonania, takie np. "że nie zasługują na dobro, że nie zasługują aby ktoś ich polubił bez dodatkowych przysług”. Te myśli mają swoje źródła często w dzieciństwie lub trudnych doświadczeniach. Warto pamiętać o badaniach  Becka, które dowodzą, że zmiana schematów myślowych wpływa na sposób, w jaki ludzie postrzegają siebie i otoczenie.  Dlatego warto nauczyć się np.od coacha jak walczyć z negatywnymi myślami o sobie….

Po drugie: Ćwicz współczucie wobec siebie (self-compassion). Badania Kristin Neff (2003) wykazały, że osoby praktykujące współczucie wobec siebie mają wyższe poczucie własnej wartości i lepsze zdrowie psychiczne oraz większą odporność psychiczną. Chodzi tu o traktowanie siebie z taką samą życzliwością, z jaką traktowalibyśmy bliską osobę w trudnej sytuacji. Opisywana wyżej Anna stale siebie krytykuje i jest swoim największym wrogiem.
Ciężko jej było czasem odpuścić swoje obowiązki i perfekcjonizm i odpocząć np. zrobić sobie pyszną herbatę i poczytać czy też posiedzieć w ciszy i pomyśleć o czymś przyjemnym. Dopiero po coachingu nie ma poczucia winy, że poświęciła sobie czas zamiast sprzątać,  prasować białe koszule mężowi do pracy itp.
Po trzecie: Stawiaj realistyczne cele i celebruj postępy
Ludzie z niską samooceną często mają tendencję do porównywania się z innymi i pomijania własnych osiągnięć. Tymczasem teoria motywacji (Locke & Latham, 2002) podkreśla znaczenie wyznaczania konkretnych, mierzalnych i osiągalnych celów.
Po czwarte: Otaczaj się wspierającymi, życzliwymi ludźmi...wiem, że ciężko takie Osoby znaleźć ale wystarczy jedna życzliwa Osoba...
 Warto pamiętać, że badań naukowych jasno wynika iż, nasze poczucie własnej wartości kształtuje się również w relacjach z innymi. Psychologia społeczna dowodzi, że wsparcie społeczne jest jednym z kluczowych czynników ochronnych w kontekście zdrowia psychicznego ( badacze Cohen & Wills,). Przebywanie z osobami, które nas szanują i akceptują i są życzliwi może wzmocnić nasze poczucie wartości.
Po piąte: stawiaj granice w relacjach. Ludzie o niskim poczuciu wartości chcą bardzo być lubiani a w związku partnerskim czy małżeńskim chcą być bezgranicznie kochani i stale doceniani. Konsekwencją tego pragnienia akceptacji jest uległość, pomijanie realizowania własnych marzeń i potrzeb na rzecz innych bo zawsze inni są ważniejsi od Ciebie…

DZIĘKUJĘ WAM, ŻE CZYTANIE MÓJ BLOG I ŻE PISZECIE EMAILE. CZYTAM UWAŻNIE EMAILE OD WAS.

 Jeśli chcesz opisać swój problem wystarczy napisać na dobrycoach@wp.pl

Oprócz pisania bloga chciałabym moim Czytelnikom polecić zakupy na Allegro u Sarinoko. Tam ostatnio kupiłam cenną filiżankę Miśnia w dobrej cenie i piękne kolczyki. Wystarczy kliknąć w link i obejrzeć piękne rzeczy.. OTO LINK TRZEBA GO SKOPIOWAĆ LUB WPISAĆ W GOOGLE SARINOKO https://allegro.pl/uzytkownik/SARINOKO

 


sobota, 14 czerwca 2025

JAK USAMODZIELNIĆ DOROSŁEGO SYNA?

 

 Dziś temat trudny – na życzenie Czytelniczki. Problem opisze na przykładzie Anny. Anna ma 71 lat i jest na emeryturze. Poznałam Annę w pracy, pracowała na Uniwersytecie Warszawskim w administracji. Zawsze miła i dobry człowiek dlatego postanowiłam jej pomóc. Jej życie było ciężkie, pracowała na 2 etaty bo chciała zapewnić synowi wszystko co najlepsze. 

Dziś syn -Marcin ma 30 lat i nie chciał  ani się uczyć ani tym bardziej pracować.  Mieszka razem z Anną i oczekuje od niej żeby mu dawała pieniądze na wyjścia na piwo z kolegami, lubi też jak mama mu gotuje, posprząta pokój i jeszcze wypierze i wyprasuje ubrania. Anna jest już zmęczona, zazdrości swojej koleżance, której syn założył rodzinę, ma dziecko i dobrą pracę. A Marcinek nie chce słyszeć o tym aby związać się z dziewczyną. Miał jeden związek ale dziewczyna porzuciła go a Marcin uznał, że nie chce już cierpieć i nie chce już z nikim się wiązać bo kobiety chcą tylko pieniędzy od niego a on kasy przecież nie ma. Ma też silne przekonanie, że kobiety są egoistyczne i chcą mężczyzn tylko wykorzystać pod względem finansowym.

Co zrobić jak syn żyje na nasz koszt i nie chce się usamodzielnić?

 Po pierwsze, ustalenie swoich granic. Często matki dorosłych synów są za dobre, za dużo z siebie dają a nic od syna nie oczekują i nie stawiają mu wymagań. Wiem że to jest bardzo trudne bo jak nie pomóc synowi jak on nie ma pieniędzy? Ale tym zachowaniem utrzymujemy stan faktyczny i nic się nie zmieni...

 

Po drugie, mieć świadomość, że syn mimo że jest kochany, może zastosować szantaż emocjonalny np. powiedzieć" jak nie będziesz mi dawała pieniędzy, będę mieszkał z bezdomnymi i nie odezwę się do Ciebie”, lub  będzie pytał "czy mnie już nie kochasz?" lub może Ciebie wyzywać i zachować się agresywnie.  Tutaj przyda się pomoc coacha bo jest to trudne.  Ja nauczyłam Panią Annę jak reagować na agresywne stwierdzenia syna które miały na cel wzbudzenie w niej poczucia winy i lęku.

 

Po trzecie metoda małych kroków czyli powoli krok po kroku zmniejszamy swoje „obowiązki” wobec dorosłego syna. Pani Anna przestała mu  prać i prasować i stopniowo ograniczała mu tzw. kieszonkowe. 

Po czwarte praca nad jego aktywizacją zawodową. Często synowie mieszkający z mamą nie chcą pracować, jest mi wygodnie, śpią do 12- stej, mama zrobi ciepły, pyszny obiad i nie ma motywacji aby wstać  i poszukać pracy. Opisywana Anna wiele robiła aby syn poszedł do pracy ale nic to nie dało. Najpierw wysłałam jej syna na stacjonarny kurs tworzenia stron www. Chodziło o to aby wyszedł z domu, poznał nowe osoby aby przyzwyczaić go do innego rytmu dnia. Potem poszukałam mu pracy, ciężko było ale obecnie Marcin pracuje wprawdzie na umowę zlecenie ale wstaje rano i jedzie autobusem do pracy, sam pierze i czasem coś też dla siebie ugotuje. Jeszcze jest sporo pracy bo chodzi o to aby  był on już samodzielnym mężczyzną. A Pani Anna ma więcej czasu na swoje przyjemności i lepiej się czuje.

 jeśli masz problem,  wystarczy napisać do mnie na email dobrycoach@wp.pl

Oprócz pisania bloga chciałabym moim Czytelnikom polecić zakupy na Allegro u Sarinoko. Tam ostatnio kupiłam cenną filiżankę Miśnia w dobrej cenie i piękne kolczyki. Wystarczy kliknąć w link i obejrzeć piękne rzeczy.. OTO LINK TRZEBA GO SKOPIOWAĆ LUB WPISAĆ W GOOGLE SARINOKO https://allegro.pl/uzytkownik/SARINOKO